Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy w dzisiejszych czasach naprawdę tak trudno o szeroko rozumianą normalność?
Po zakończeniu poprzedniego długiego związku przez ponad rok porządkowałam sobie niektóre kwestie w życiu i w głowie, ale nadszedł w końcu moment, kiedy stwierdziłam, że "to już" i jestem gotowa na poznanie kogoś nowego.
#tinder, #badoo - nie spodziewałam się, że może to wyglądać AŻ TAK źle. Mam w swoim bliskim otoczeniu dwa tinderowe małżeństwa i jedno wykopowe, ale to chyba jak szukanie igły w stogu siana. Z jednej strony osoby, które już w pierwszej wiadomości deklarują swoje zamiary, a z drugiej fanatycy religijni, co było dla mnie sporym zaskoczeniem. Osoby po świeżych rozstaniach albo też takie, które ewidentnie szukają kogoś na pocieszenie. Zwykła rozmowa graniczy z prawdziwym cudem.
Mam 30 lat, ciekawą pracę, zainteresowania, mieszkam w jednym z większych polskich miast, jeśli to istotne. I nie, nie jestem gruba, często też słyszałam, że wyglądam lepiej niż na zdjęciach. Być może dobiłam już do tej mitycznej ściany i pogodziłam się z faktem, że nie uda mi się założyć własnej rodziny, co poniekąd od zawsze było jednym z moich życiowych priorytetów. Zatem gdzie w takim wieku poznaje się nowych ludzi? Już nawet nie w celach matrymonialnych, ale do zwykłej znajomości, wspólnego wyjścia gdziekolwiek, bo większość znajomych ma już swoje ustabilizowane życie w parze. Czy to już #damskiprzegryw?



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 10
@mirko_anonim: nie po prostu odrzucasz tych normalnych, ile to razy słyszałem te historie, po czym laska ghostuje, albo wychodzi fakt przez który nie może sobie nikogo znaleźć
  • Odpowiedz
Zatem gdzie w takim wieku poznaje się nowych ludzi? Już nawet nie w celach matrymonialnych, ale do zwykłej znajomości, wspólnego wyjścia gdziekolwiek, bo większość znajomych ma już swoje ustabilizowane życie w parze.


@mirko_anonim: w bibliotece. A gdzie poznałaś poprzedniego partnera?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim ale te bajty to juz się robią nudne. Będąc różowa na tinderze jak jesteś średnia w pare h masz 100 lajkow. Chcesz powiedzieć ze na 100 osób nie ma nawet jednej z która nie można normalnie porozmawiać i się umówić? A daje sobie rękę uciąć ze ten procent jest spokojnie większy z normalnymi gośćmi. Śmiechu warte
  • Odpowiedz
Z jednej strony osoby, które już w pierwszej wiadomości deklarują swoje zamiary, a z drugiej fanatycy religijni, co było dla mnie sporym zaskoczeniem


@mirko_anonim: fanatycy religijni na tinderze?

Stara prawda mowi że partnera najlepiej znaleźć poprzez hobby i zainteresowania. Na tinderze to raczej ludzie zainteresowani biologicznymi sprawami są, więc nie wiem czy to doskonałe miejsce by znaleźć partnera na reszte życia.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): Przyznaj, że do tak szerokich wniosków doszłaś po kilku dniach na tych portalach. Podczas, gdy chłop latami jest odrzucany, a ty ubzdurałaś sobie, że jak pojawiła się pierwsza w życiu trudność, czyli po 30 latach trzeba wykazać się jakąkolwiek inicjatywą to już określasz się mianem przegrywa xD

Odpowiem ci tak, jak różowe odpowiadają każdemu niebieskiemu - niczym się nie przejmuj miłość sama przyjdzie. Nawet nie wiesz jak ja
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): To, że nie możesz (chwilowo) znaleźć faceta, który w twoim mniemaniu jest Ciebie godny to jeszcze nie "przegryw". Jest mnóstwo aktywności gdzie baby są zawsze chętnie widziane, i nie zabraknie adoratorów, a jeżeli nawet większość z nich to creepy to z takiej ilości na pewno coś wyhaczysz.

  • Odpowiedz
@mirko_anonim mam dokładnie ten sam problem. Nie dalej jak wczoraj, para wpadła. Są wspólne zainteresowania, podobny wiek, gadka się klei. „Dokończymy jutro” a rano pary brak xD. Nie powiem już o sytuacji która miałem ostatnio, półtorej miesiąca relacji, kilka spotkań, różnie spędzany wspólny czas, przedstawienie mnie swojej siostrze, zaproszenie do niej po czym „dla mnie to nie ten moment” „bardzo cię lubię itd” nie rozumiem dzisiejszego świata, ludzie chcą się chyba
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: a które duże miasto? ja chętnie poznam kogoś po prostu :)

100 lajkow. Chcesz powiedzieć ze na 100 osób nie ma nawet jednej z która nie można normalnie porozmawiać i się umówić?


@hubba-bubba: jak szybko poznasz 100 osób? myślisz, że poczułbyś zmęczenie po 10 czy 20 osobie, czy nie, jazda z ankietami kolejnymi kandydatami? ;-)
  • Odpowiedz
@jazdaniebieski2023: no zlała cie po tym 1,5 miesiąca bo byłeś tylko zapychaczem, poznała lepszego na appce i elo. Ludzie teraz nie mają żadnych skrupułów ani sentymentów. No i sporo też faktycznie spotyka sie tylko z nudów byle nie siedzieć samotnie jak "przegryw" w weekend, a realnie caly czas rozgladaja sie za lepszymi opcjami
  • Odpowiedz