Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: I dlatego nigdy nie bawiłem się w tindera i odradzam to każdemu, kto nie ma jasnych sygnałów dużego powodzenia także poza nim. Większość i tak nic tam nie osiągnie, a zryć mózg jak najbardziej to im może. Wielkim zwolennikiem "zagadywania w realu" też nie jestem, ale już z dwojga złego chyba lepsze to niż tinder, o ile nie jest robione nachalnie i desperacko
  • Odpowiedz
Nic już nie mam do stracenia i niżej nie mogę upaść


@mirko_anonim: tylko pamiętaj że zagadując do lasek nie możesz dać po sobie poznać że jesteś desperatem. Poćwicz zagadywanie od tak sobie, że niby ci w sumie nie zależy, bo laski nie lubią desperatów.
Ali idź i zagaduj, zakładaj że pierwsze 100 cię oleje, to nic. Na początku twoim celem nie ma być randka, tylko pozytywna reakcja, żeby ona przez
  • Odpowiedz
@exystexys: W klubach mozesz liczyc na wiekszy wspolczynnik samcow, ktorzy beda rowniez chcieli cos wyrwac oraz w klubach tez mozna spotkac ''typowy klubowy'' rodzaj kobiety.
  • Odpowiedz