✨️ Obserwuj #mirkoanonim Jestem z różową 6 lat, mamy dwuletnie dziecko i od jakiegoś czasu jest źle ale dziś to już mi ręce opadły z wrażenia. Gdy poznałem różową to powiedziałem jej że mam chorego brata którym kiedyś będę musiał się opiekować. Różowa poznała brata i zaakceptowała go. Ale dziś powiedziała coś czego się nie spodziewałem. Rozmawialiśmy o tym że chyba warto zmienić mieszkanie na większe bo i dziecko rośnie i brat będxie kiedyś z nami mieszkał. A różowa mówi: "a co jeśli nie zgodzę się pomagać w opiece nad bratem?". Argumentuje to tym że moja matka nie interesuje się wnuczką więc ona nie musi opiekować się w przyszłosci ze mną moim bratem. A dodam że różowa i moja matka nie utrzymują kontaktów, tak się lubią. Odnoszę wrażenie że byłem tylko potrzebny do zrobienia dziecka a teraz już mogę odejść. Źle mi z tym. Chciałem się tylko wyżalić bo nie mam z kim pogadać . #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski
@mirko_anonim: ty się zobowiązałeś do pomagania, szczerze mówiąc ona nie musi nie wiem w jakim stanie jest ten brat, czy to nie może poczekać
będąc w takiej sytuacji jak opisujesz, odwlekałbym moment zamieszkania brata w moim mieszkaniu jak najdłużej się da (chyba żebym miał dworek jak kiedyś szlachcice, że w jednym skrzydle jacyś ubodzy krewni się gnieżdżą
@mirko_anonim: ona przecież nie zabrania Tobie się nim opiekować. Za to Ty chyba oczekujesz, że ona z marszu zajmie się obcym dla siebie człowiekiem. W jakim stanie jest Twój brat? Jakiej pomocy potrzebuje?
@mirko_anonim: nie napisałeś najważniejszego o jaka chorobę brata chodzi. Powiem Tobie, że nie dziwię się Twojej żonie, opieka nad kimś to ciężka praca, a wy macie dziecko i to ono to powinno być dla was priorytetem. A co do opieki, mam w najblizeszej rodzinie taki przypadek i nawet nie wiesz jak to wpływa destrukcyjnie na osoby wokół. Jeśli to choroba psychiczną czy down - byłabym za to aby oddać do
A różowa mówi: "a co jeśli nie zgodzę się pomagać w opiece nad bratem?". Argumentuje to tym że moja matka nie interesuje się wnuczką więc ona nie musi opiekować się w przyszłosci ze mną moim bratem
@matabezfiata: wiesz ile to kosztuje? Może nie mają tyle kasy, żeby za to płacić (pewnie ze 2k miesięcznie). Z drugiej strony jak myślą o mieszkaniu to raczej mają kasę. Ale nawet jak mają problem z kasą, to własne zdrowie psychiczne jest bezcenne.
Pewnie liczyłeś że ściągniesz brata ale opiekować się nim i zmieniać pieluchy będzie żona? Potem odrobi lekcje z dzieckiem i jeszcze obiad przygotuje ( ͡°͜ʖ͡°)
@moll: @matabezfiata po co wam wiedzieć jaka ma chorobę jego brat? co to zmienia? I najważniejsze w którym zdaniu OP napisał że chce zwalić opiekę na swoją kobietę? Imo, zmiana mieszkania to nie to samo
@mirko_anonim: to jest twoj brat i twoj wybor. ona ma prawo miec inne podejscie. nie zabrania ci sie nim opiekowac ale ty nie mozesz oczekiwac ze ona to bedzie robic.
✨️ Autor wpisu (OP): Brat sam je, sam się ubierze, umyje i ogoli. Brat potrafi zrobić obiad (schabowy z ziemniakami, tylko to). Po prostu brat nie ogarnia np. co to są pieniądze, skąd się biorą. Od urodzenia opiekuje się nim matka. Ja jako opiekun to gdy matka odejdzie.
@longstar: bo inna skala opieki jest nad osobą upośledzoną intelektualnie (też w różnym stopniu), a inna nad osobą z upośledzeniem fizycznym (bo może potrzebować pełnoetatowej pielęgnacji od toalety po pomoc z jedzeniem, a może tylko w zakresie ruchowym). A skoro tego nie wiemy, nie wiemy jakiego zakresu pomocy potrzebuje i jakie ewentualne zagrożenie dla dziecka stanowi ten brat, skoro żona już teraz ma co do tego uwagi. A z opisu
@matabezfiata @moll @heniek_8 Jak się jest parą to chyba naturalne, że w takich sytuacjach się wspiera. Jeśli zawczasu op powiedział partnerce, że będą musieli przyjąć brata pod swój dach i się nim zajmować, to zagranie na poziomie "jak chcesz to się nim zajmuj, ja ci nie pomogę" trudno odebrać inaczej niż jako egoistyczna wypowiedź i porzucenie partnera w wymagającej sytuacji.
@longstar: bo to zmienia postać rzeczy, jeśli leży to okej, ale jeśli to choroba psychiczną to nie dość że może być niebieczny dla siebie, ale dla innych. Nigdy nie będzie można zostawić samego dziecka z nim w pokoju. A jako rodzice powinni zapewnić maluchowi bezpieczeństwo. Nie napisal, że chce zwalić ale wiem ja to wygląda w rzeczywistości...
Jak się jest parą to chyba naturalne, że w takich sytuacjach się wspiera
@Shatter: tak naprawdę nic nie wiemy o tej sytuacji - czy może się nim zająć matka? czy koniecznie teraz musi już się sprowadzać do brata? żona go może wspierać po prostu nie rzucając mu kłód pod nogi, nie ma obowiązku opiekować się jego bratem czy podcierać mu tyłka jeszcze mają małe dziecko do tego ja wiem że
Jestem z różową 6 lat, mamy dwuletnie dziecko i od jakiegoś czasu jest źle ale dziś to już mi ręce opadły z wrażenia. Gdy poznałem różową to powiedziałem jej że mam chorego brata którym kiedyś będę musiał się opiekować. Różowa poznała brata i zaakceptowała go. Ale dziś powiedziała coś czego się nie spodziewałem. Rozmawialiśmy o tym że chyba warto zmienić mieszkanie na większe bo i dziecko rośnie i brat będxie kiedyś z nami mieszkał. A różowa mówi: "a co jeśli nie zgodzę się pomagać w opiece nad bratem?". Argumentuje to tym że moja matka nie interesuje się wnuczką więc ona nie musi opiekować się w przyszłosci ze mną moim bratem. A dodam że różowa i moja matka nie utrzymują kontaktów, tak się lubią. Odnoszę wrażenie że byłem tylko potrzebny do zrobienia dziecka a teraz już mogę odejść. Źle mi z tym. Chciałem się tylko wyżalić bo nie mam z kim pogadać . #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
ty się zobowiązałeś do pomagania, szczerze mówiąc ona nie musi
nie wiem w jakim stanie jest ten brat, czy to nie może poczekać
będąc w takiej sytuacji jak opisujesz, odwlekałbym moment zamieszkania brata w moim mieszkaniu jak najdłużej się da
(chyba żebym miał dworek jak kiedyś szlachcice, że w jednym skrzydle jacyś ubodzy krewni się gnieżdżą
@mirko_anonim: Takie są kobiety ¯\(ツ)/¯
@matabezfiata: wiesz ile to kosztuje? Może nie mają tyle kasy, żeby za to płacić (pewnie ze 2k miesięcznie).
Z drugiej strony jak myślą o mieszkaniu to raczej mają kasę.
Ale nawet jak mają problem z kasą, to własne zdrowie psychiczne jest bezcenne.
I najważniejsze w którym zdaniu OP napisał że chce zwalić opiekę na swoją kobietę?
Imo, zmiana mieszkania to nie to samo
─────────────────────
· Akcje:
A z opisu
Jak się jest parą to chyba naturalne, że w takich sytuacjach się wspiera. Jeśli zawczasu op powiedział partnerce, że będą musieli przyjąć brata pod swój dach i się nim zajmować, to zagranie na poziomie "jak chcesz to się nim zajmuj, ja ci nie pomogę" trudno odebrać inaczej niż jako egoistyczna wypowiedź i porzucenie partnera w wymagającej sytuacji.
@mirko_anonim: dokładnie, Ty, a nie ona.
Nie napisal, że chce zwalić ale wiem ja to wygląda w rzeczywistości...
@Shatter: tak naprawdę nic nie wiemy o tej sytuacji - czy może się nim zająć matka? czy koniecznie teraz musi już się sprowadzać do brata? żona go może wspierać po prostu nie rzucając mu kłód pod nogi, nie ma obowiązku opiekować się jego bratem czy podcierać mu tyłka
jeszcze mają małe dziecko do tego
ja wiem że