Aktywne Wpisy

Czy tylko ja mam wrażenie, że w 2026 roku bycie konsumentem w Polsce to sport ekstremalny dla ludzi o stalowych nerwach?
Idziesz do sklepu po masło - kiedyś 250g, potem 200g, teraz coraz częściej straszy 170g w tej samej cenie. Kupujesz chipsy - w środku więcej azotu niż ziemniaków. Zamawiasz burgera w knajpie, płacisz 50 zł, a dostajesz coś, co rozmiarem przypomina zestaw dla dzieci. Do tego dochodzą „noworoczne aktualizacje” cen prądu
Idziesz do sklepu po masło - kiedyś 250g, potem 200g, teraz coraz częściej straszy 170g w tej samej cenie. Kupujesz chipsy - w środku więcej azotu niż ziemniaków. Zamawiasz burgera w knajpie, płacisz 50 zł, a dostajesz coś, co rozmiarem przypomina zestaw dla dzieci. Do tego dochodzą „noworoczne aktualizacje” cen prądu
W czym najbardziej odczuwasz „strzyżenie” klienta na początku 2026 roku?
- Spożywka - mniejsza gramatura, wyższa cena 26.9% (306)
- Spożywka - gorszy skład (tanie zamienniki) 4.6% (52)
- Media i opłaty (nowe taryfy za prąd, gaz, śmieci) 17.1% (194)
- Gastronomia (mikro porcje w makro cenach) 22.2% (252)
- Subskrypcje i apki (podwyżki za netflixa, itp) 3.6% (41)
- Usługi i fachowcy (fryzjer, mechanik, remonty) 13.2% (150)
- Nieruchomości (czynsze i mityczne „opłaty") 6.9% (79)
- Elektronika (gorsza jakość, psucie po gwarancji) 2.1% (24)
- Paliwo i transport (bilety, benzyna, parkingi) 1.8% (21)
- Inne - wyjaśnię w komentarzu 1.6% (18)

#sebcel
https://www.yrl-polska.com/?utm_medium=paid&utm_source=ig&utm_id=120238436624060178&utm_content=120238438757640178&utm_term=120238438685750178&utm_campaign=120238436624060178&fbclid=PAaWdyZAPfYyRleHRuA2FlbQEwAGFkaWQBqyw53yDZsnNydGMGYXBwX2lkDzU2NzA2NzM0MzM1MjQyNwABp7uG7wsEiPmqYd99UVOVmFM1pjm_LwORxJceAOc_G8JeRfNMnWslJgPBl4vg_aem_0Te7PzYOQprvndcxH76SaQ
Sebcel na głównej stronie xd
https://www.yrl-polska.com/?utm_medium=paid&utm_source=ig&utm_id=120238436624060178&utm_content=120238438757640178&utm_term=120238438685750178&utm_campaign=120238436624060178&fbclid=PAaWdyZAPfYyRleHRuA2FlbQEwAGFkaWQBqyw53yDZsnNydGMGYXBwX2lkDzU2NzA2NzM0MzM1MjQyNwABp7uG7wsEiPmqYd99UVOVmFM1pjm_LwORxJceAOc_G8JeRfNMnWslJgPBl4vg_aem_0Te7PzYOQprvndcxH76SaQ
Sebcel na głównej stronie xd




Kryterium braku posiadania mieszkania w Polsce dla bk jest piękne. Mam 24 lata, pracuję w rodzinnym biznesie, który zatrudnia ponad 100 pracowników, a w sezonie nawet 200. Zarabiam około 15-25k na rękę (w sezonie 25k), praca jest ciężka, bo doglądać wszystkiego to praca po 10-12h dziennie, sezon to 14-16h nawet, ale dzięki temu zarobiłem na nieruchomość w Hiszpanii. Nie jest to jakaś nieruchomość premium, ale za 150k EUR można pojechać ze znajomymi, czy z dziewczyną i zrelaksować się w październiku przez miesiąc. Zdalne nauczanie mojej obecnej dziewczyny na drugim roku studiów trochę w tym pomaga.
Tym samym łapię się na bezpieczny kredyt i buduję dom, który będzie także moim biurem w Polsce powiatowej. Nie rozumiem tego przepłacania za nieruchomości w Warszawie, Krakowie itp. Po co się tam pchać? Przecież jak trzeba coś załatwić w mieście, lub zabrać dziewczynę to wsiadamy w auto, bierzemy hotel i gotowe, jedna noc w tygodniu to dwa dni robocze na załatwienie czegokolwiek. Ludzie w krawatach pracują hybrydowo więc po co takie narzekanie na ceny i pchanie się do miasta?
Pracy w Polsce powiatowej jest od groma, sami często mamy problem, ze znalezieniem pracowników! Musimy opłacać Nepalczyków, bo naszym rodakom nie chce się pracować... .
Tutaj jest największy problem, ludzie nie chcą pracować, nie chcą zarabiać. Wystarczy trochę wysiłku tak jak ja 10-16h (większość ludzi tyle pracuje efektywnie w ciagu tygodnia) dziennie i mozna kupić nieruchomość w Hiszpanii na urlopy oraz w Polsce mieszkanie na BK.
Aha, zanim wspomnicie o ocupas itp. Wystarczy ochrona i monitoring za 100 euro miesięcznie w dobrym pakiecie i śpicie bezpiecznie.
#nieruchomosci #pracbaza
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
· Notatka moderatora: Ok oski
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@mirko_anonim: @mirko_anonim @mirko_anonim ludzie nie chcą pracować, nie chcą zarabiać.
czlowiek śmiec XD
Otóż to ! +
@mroznykasztan: gdzie niby? Kebab i jakas gofrownia, koncert to dożynki z zespołem Explo, a stand upy to dwa podbite Januszem wyzywające się pod blokiem
@pieknylowca Jak wyżej - jest szczebel pomiędzy miastami gminnymi a wojewódzkimi, w którym jest więcej opcji niż w gminie, ale mniej niż w wojewódzkim.