Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Z empirycznych obserwacji widzę, że przegryw to pojęcie względne. Ma stałe zasady, ale z przegrywami jest jak z rasą ludzką. Wszyscy jesteśmy homo sapiens, ale są czarni, biali, żółci, mieszani ect. Na przegryw składa się wiele czynników. Dobre geny to tylko starter pack, ktory bez supportu innych czynników szybko traci z konkurencją. Liczą się gny, środowisko, majętność. Z ciekawości czytałem parę wyznań mirków, gdzie niby byli wysocy, lub w
  • Odpowiedz
@Jarkendarion: ciekawe spostrzeżenia. Część z nich pasuje do mnie. Ja jestem wysokim, zadbanym, szczupłym chłopakiem, podobno nie najbrzydszym, zwłaszcza kiedyś. Ale bieda i niska samoocena (też byłem wychowany na grzecznego, miłego chłopca) spowodowały, że poniosłem kompletną klęskę na rynku matrymonialnym.
  • Odpowiedz
Co by się mogło stać gdyby się okazało że na jakiegoś przegrywa poleciała by jakaś najpiękniejsza kobieta o której ten zawsze marzył?


@mirko_anonim: Dla mnie error by wyleciał i tyle z tego
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Dokładnie w takim samym tonie odpowiedział Robert Lewandowski na pytanie jak to jest być nim. Dla niego to norma, ale dla kogoś kto miałby być nim przez 1 dzień byłaby to katorga - rygorystyczny trening, cały dzień zaplanowany w kalendarzu do ostatniej minuty, a nawet na miasto nie może wyjść swobodnie tylko musi to planować z zespołem ochroniarzy żeby go nie oblegali kibice.

Współczuję tym przegrywom którzy mimo wszystko
  • Odpowiedz