Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim myśle ze odczuwasz teraz samotnosc bo nie przerobiles sobie tez jeszcze utraty ważnej dla ciebie osoby.
A wtedy poczucie samotności jest spotęgowane jeśli nie ma zaplecza społecznego większego.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Jak ja mam bardzo podobnie. Wolę jedną osobę dla której będę naprawdę ważna niż powierzchownych znajomych, z którymi nawet czasem nie idzie nigdzie wyjść, bo każdy ma swoją rodzinę a wraca do domu, gdzie ma otworzyć do kogoś buzię.
Pozostaje szukać, może i całe życie.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Też Cię rozumiem. Sama zawsze wolałam mieć mniej, ale "sprawdzonych" osób. Nie byłam i nie jestem typem osoby, która potrzebuje wielu ludzi wokół siebie. Tak naprawdę, czy w szkole, czy potem na studiach były to garstki osób.
Na codzień jest spokojną osobą, nie chodzę do klubów, nie upijam się, nie palę, zawsze się dobrze uczyłam, więc z automatu dla innych osób byłam nieatrakcyjna społecznie.
Ale zawsze miałam tego
  • Odpowiedz