Aktywne Wpisy
razdwatrzy55 +1
Jaki sport pomógł Wam najbardziej schudnąć?
Czy kupował ktoś specjalnie smartwatch a żeby mu liczył spalone kcal?
Pytam, bo ciężko określić moja aktywność czasem potrafię zrobić 100 kroków dziennie a czasem zajeżdżać się codziennie
Mi najbardziej kiedyś pomógł schudnąć rower stacjonarny, bo zawsze te godzinę dało się wygospodarować i ciągle piłem podczas przez co nie byłem głodny po, a teraz jak biegam to nawet jak wezmę dużo wody to i tak czuję
Czy kupował ktoś specjalnie smartwatch a żeby mu liczył spalone kcal?
Pytam, bo ciężko określić moja aktywność czasem potrafię zrobić 100 kroków dziennie a czasem zajeżdżać się codziennie
Mi najbardziej kiedyś pomógł schudnąć rower stacjonarny, bo zawsze te godzinę dało się wygospodarować i ciągle piłem podczas przez co nie byłem głodny po, a teraz jak biegam to nawet jak wezmę dużo wody to i tak czuję

SzubiDubiDu +104
Ogólnie to jeżdżę sobie na codzień autkiem w postaci 20 letniej Hondy, która była produkowana jako eksperymentalna hybryda. Problem jest taki, że po 20 latach to oryginalne ogniwa ledwo żyją i cała ta hybryda działa tak na 50%. I jak jeżdżę autostradą to moja prędkość maksymalna to jakieś 120km/h. Jak mam szczęście to mogę zrobić chwilowy skok do 140 ale trwa to może 2 minuty.
I wiecie co? Nigdy mi się nie
I wiecie co? Nigdy mi się nie
źródło: honda hshitbox
Pobierz![Runął 50-metrowy maszt. Policja bada, czy ktoś celowo odkręcił śruby [zdjęcia]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/9fc838e6c50a6dcf9ed559b36d7c28f691dc4de74004da93035a447104186e6f,q80.jpg)




Czy przed rozstaniem zawsze są wątpliwości, czy aby na pewno to dobra decyzja? Wszystkie plusy i minusy wychodzą obiektywnie żeby pójść w swoją drogę, ale chyba bardziej boję się tego zrobić pomimo, że już mam wizję, że będę mógł w końcu znaleźć kogoś bardziej dopasowanego i 1 raz w dorosłym życiu żyć singlowym życiem. (26 lvl oboje, związek od matury, inne charaktery w dorosłym życiu i wizje na siebie)
Czuje, że gdybym zobaczył siebie za 10 lat i dalej w tym tkwił, to powiedziałbym sobie kurde, chciałeś zmian i dalej w tym tkwisz. Chyba po prostu nigdy nie byłem sam w dorosłym życiu i bardziej mnie ciągnie do tego, by to zrobić i nigdy potem nie myśleć za x lat, że się nie "wyszalalem"
To głupie i puste, ale skoro czuje tak od wielu miesięcy, to chyba znaczy, że zostala przyjaźń, przyzwyczajenie, a tu się coś wypaliło. Skoro ciągle zadaje sobie to pytanie, to wybór jest prosty inaczej bym nie chciał nic zmieniać i żył dalej szczęśliwie i myślał o zakładaniu rodziny - chyba??
#zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@ziomus13: potwierdzam jest ciężko
@mirko_anonim: nie, nie zawsze. Czasami po prostu wiesz, że ewakuacja to jedyne możliwe wyjście, żeby nie zniszczyć sobie życia.
Będzie tak - rzucisz ją, zobaczysz że trawa tylko pozornie była bardziej zielona, być może chwilę faktycznie się zachłyśniesz wolnoścoą, po czym jak Cię najdzie na kolejny stały związek to nie bardzo będzie z kim