Aktywne Wpisy

ShadyTalezz +115
Friz dosłownie chwali się na filmach, że unika podatków poprzez np. fundacje rodzinną, bierze 4 miliony dotacji na jakiś g---o rozwój AI(już to k---a widzę xD) - ja podatki płacę uczciwie wszystkie i teraz ten przygłup przychodzi na streama, wrzuca ułamek tego ile zarabia na unikaniu podatków na zbiórkę podczas gdy m.in przez jego optymalizacje NFZ ma dziurę w budżecie na miliardy złotych a cała ta zbiórka nie zebrała nawet równowartości 1/10
źródło: HGtIyoZacAAClj4
Pobierz
1-1-1-1 +4
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





Jak byłem młodszy to uwielbiałem czytać na wikipedii biografie znanych postaci. Nie żebym się jakoś nadmiernie ekscytował konkretnymi nazwiskami, po prostu wiele znanych osób miało bardzo barwne życiorysy. Wiele postaci miało swoisty pierdzielnik w życiu, gdzie to czym zajmowali się przez dużą część życia, niekoniecznie odzwierciedlało to, za co zostali zapamiętani.
Bardzo krzępiące dla szaraczka, było to, że często nawet Ci najwięksi zaczynali w januszexach.
Kiedy podrosłem, jakoś z nudów wróciłem do tego zajęcia. Tylko jak już czytasz te wszystkie biografie, jako dorosły gość, to nie ma w tym nic
inspirującego, a wręcz jest to przygnębiające.
Abstrachując od wynalazców/przedsiębiorców, bardzo dużo biografii wydaje się jakąś symulacją, wręcz fanfiction.
Pan iksiński ukończył szkołę rolną nr. 69 w Silent Hill, zaczął wykonywać pracę dla [poważna korporacja], nim wzeszło słońce był starszym specjalistą, po 3 pełniach księżyca był już Dyrektorem. Albo w takiej dramatyczniejszej wariacji, że jeszcze rzucił szkołę, a i tak mu się udało. Bo
jedni mogą być analitykami finansowymi i dyrektorami po podstawówce, a tobie nie wolno jeździć widlakiem, world of possibilities.
To już nawet Obajtek miał bardziej zdywersyfikowaną i wiarygodną karierę, bo zanim został właścicielem... wszystkiego? xD, to pracował jako operator maszyn, długo bawił się w radnego, doczłapał się do pozycji wójta, rozwijał edukację. Ja wiem, że to nie jest dobry przykład, bo później już był Dyzma, ale jego życiorysu z lat 95-2015, nie da się zestawić z takim typowym na wikipedii "przyszedł do firmy, po dwóch latach był szefem szefa". Jakby w tym Elektroplaście zrobił karierę, to byłby potwierdzeniem reguły, a nie wyjątkiem.
Przykład Obajtka jeszcze fajnie podkreśla abstrakcje tych dynamicznych ścieżek awansu. W pradziwym życiu z takich rodzinnych koneksji to jest tylko brudna pała i awantura o kasę. Nepotyzm to może zostawmy dla polityki i bezpośredniego potomstwa.
Ogromnego zgorzknienia i cynizmu nabrałem z czegoś, co kiedyś dawało mi inspiracje. Już nawet nie muszę przywoływać takich postaci
jak Kubuś Powiatowy, bo naprawdę jak pisałem wcześniej, wyłączając ludzi którzy coś stworzyli/wynaleźli, wrzućcie sobie losową wikipedię polityka, dziennikarza, kogokolwiek i wyjdzie że Pan Iksiński w 3 lata miał więcej awansów niż wam wpadnie złotówek podstawy do końca życia, a jeszcze wtedy na dobrą sprawę nie potrafił wiązać butów.
Ale już zostawiamy umysłowych, bo najbardziej kocham historie w których ktoś jest dosłownie nikim, typowym produkcyjnym pachołem. Szarak na produkcji nieraz miesiąc czeka na kluczyk do szafki w jadalni, po długich latach ciężkiej pracy trzeba się kłócić o złotówkę podwyżki, a za XX lat siedzieć cicho, żeby nie wylecieć przed emeryturą. No ale Pan Iksiński po dwóch latach noszenia granulatu w kieszeni zaczyna wspinać się po drabinkach kariery.
Na wikipedii jest wszystko takie zajebiście proste. Dosłownie definicja "wstawaj wcześniej rano".
#pracbaza #zalesie #przemyslenia
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
źródło: Va1eCmEj_400x400
Pobierz