Aktywne Wpisy

TheTostu +112
Uwielbiam sobie wchodzić na fanpejdż Pełnomocnika Prezydenta m.st. Warszawy ds. komunikacji rowerowej. Zawsze lubię sobie podejrzeć komentarze, z których większość to jakieś randomy, które nawet nie mieszkają w Warszawie.
https://www.facebook.com/PelnomocnikRowerowyWarszawa
Na przykład macie taki post: po latach omijania Alei Solidarności przez c-----ą infrastrukturę (albo jazda po chodniku, którego połowę zabrały samochody na parking albo po 3-pasmowej ulicy) wreszcie doczekaliśmy się ścieżki rowerowej z prawdziwego zdarzenia. Powszechna szczęśliwość.
#warszawa #samochodoza
https://www.facebook.com/PelnomocnikRowerowyWarszawa
Na przykład macie taki post: po latach omijania Alei Solidarności przez c-----ą infrastrukturę (albo jazda po chodniku, którego połowę zabrały samochody na parking albo po 3-pasmowej ulicy) wreszcie doczekaliśmy się ścieżki rowerowej z prawdziwego zdarzenia. Powszechna szczęśliwość.
#warszawa #samochodoza
źródło: 600195798_1438845977809079_8931554856160752060_n_jpg
Pobierz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





ciekawi mnie całe to inwestowanie w #lego - czy ktos z was w tym siedzi glebiej? jeszcze nei tak dawno byla spora nagonka na kupowanie zestawow pod inwestycje, czyli kupujemy na dołku, trzymamy pare lat i sprzedajemy jak juz zestaw bedzie wycofany. no własnie, pytanie tylko - jak to wyglada w praktyce? mam kilka zestawow które kupiłem ok 10 lat temu, stan idealny, nie sa już w sprzedaży oficjalnej a ich ceny (przynajmniej na portalach) to ok 3-4x ceny pierwotnej. wrzuciłem je również dając nieco niższa cene i po kilku miesiącach praktycznie ani jednego zainteresowanego, ani jednego zapytania czy telefonu. i tak, wiem ze trzeba jeszcze trafic w dobry set - taki który bedzie miał chętnych na kupno, ja akurat mam fajne serie i myślałem że nie bedzie problemu.
mam też zestawy które były trudne do zdobycie - nie do kupienia a jako gratisy przy spelnieniu okreslonych warunkow - tez nie ma chetnych, nawet zszedlem z cena dosc mocno aby zobaczyc - i tez zero odzewu.
moje teorie - rynek już sie nasycił, jest tego tak dużo ze ktoś nowy kto wchodzi w klocki ma tak duzy wybor nowosci ze niekoniecznie bedzie szukał tych starszych zestawow.
dwa - kwestia nostalgii. biorac pod uwage nas - ludzi urodzonych w latach 80 czy początku 90, doskonale pamietajacych czasy jak lego to mozna bylo poogladac w katalogu bo nie bylo rodzicow stac na wydanie kilku miesiecznych pensji na statek piracki. lub u kolegi ktory dostal w prezencie od ciotki z zagranicy. to byl silny ladunek emocjonalny, w wielu osobach pozostala swoista rana, pragnienie czegos tak nieosiagalnego. po latach wiekszosc sie dorobila, niektorzy maja tak duzo $ ze stac ich na kupno wymarzonego zestawu z lat 90 (a te w dobrym stanie kosztuja sporo). i to jestem w stanie zrozumiec. jednak kto wtedy myslal o inwestowaniu w klocki? zestawow z piratami, zamkami itp za duzo nie ma i czesto to sa biale kruki.
dlatego ciekawi mnie czy za te 10-20 lat osoby ktore sa obecnie dizecmi tez beda mialy taka nostalgie na lego? raczej watpie. ale moze ktos kto siediz glebiej w temacie odpowie?
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@panKrzysztofKrawczyk: Na początku EOL tak, rok później byłyby nie do dostania - każdy kto by wtedy kupił i trzymał stałby się "inwestorem"
a kto sprzedaje na tych aukcjach, kto prowadzi strony do kupowania na części? Handlarze i "inwestorzy", nikt nie będzie trzymał klocków (tym bardziej
Niektórzy tu piszą,żeby cenę obniżyć, no ale to się wtedy nie opłaci w to inwestować. Jest coś takiego jak inflacja.
Wystarczy spojrzeć na wykres ceny "starego" Saturna V (21309) jak ceny ofertowe spadły z 900 na 500 (okolice ceny nowej edycji) gdy wyszła reedycja (92176).
Całkiem przypadkiem dobrze to wyszło naszym z COBI, bo co jakiś czas wydają reedycję starszych zestawów.
Niedawno samolot samolot PZL P.11c był wystawiany na ebazarku
@Dizel_AHTUNG: dla maćka na komunię to się kupi to co jest w sklepie, a nie będzie szukało starych zestawów o których maciek nie wiedział że w ogóle istnieją xD
@Kotdog: No właśnie. W Lego nie opłaca się inwestować.