Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: No niestety ¯\(ツ)/¯Jedyna akceptowalna osobowość u faceta to dominujący, ekstrawatyczny, charyzmatyczny imprezowicz. Oczywiście i to nie pomoże, jeśli facet jest brzydkim manletem. Natura.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nawet Jezusa nie wszyscy lubieli, więc czemu ciebie lub mnie mieli by?
W------e, trzeba robić i działać po swojemu to będziesz bardziej spójny, szczery,
A ty za dużo kalkulujesz i przyjmujesz się co obca baba powie xddd
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 31
Anonim (nie OP): pojmij kilka spraw:
-miłość nie istnieje
-kobieta nie sprawi, że twoje problemy znikną
-nie bądź jak rozemocjonowana dziewczynka która wchodzi ze związku w związek i tak w kółko zarzekając się, że to już ostatni raz bo tak straaaasznie została skrzywdzona, że teraz to chce być singielką, mija tydzień, msc i może następny dzień po zerwaniu i cyk nastepny facecik do pocieszenia jej jakże skrzywdzonej duszyczki by zapełnić pustke której nigdy nie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: W ciężkich czasach żyjemy. Chciałabym tego samego. Jeżeli się nie uda to trudno. Nie zamierzam się układać pod jakąś konkretną różową. Jeżeli nie zaakceptuje mnie takiego jakim jestem, to trudno.
  • Odpowiedz
Chciałbym nauczyć się być alfa, być chamski, wtedny, nie mieć sumienia ale nie potrafię.


@mirko_anonim: Zmień przekonania, szukaj męskości w sobie ale nie takich durnych cech jakie opisałeś. Nie chce mi się rozpisywać na te anonimy. Długa droga przed tobą, szukaj tego w sobie i szukaj właściwych wzorców. Pro tip - goście na wykopie którzy nigdy nie zaruchali, nie zbudowali relacji z kobietą nie są autorytetem.
  • Odpowiedz
Super życie, super geny nie powiem.. poza byciem mocne 4/10 jestem zbyt uczuciowym, wrażliwym facetem co przekreśla mnie u 100% kobiet. NIE ISTNIEJE KOBIETA, któraby akceptowała takiego faceta i spotykam się z brutalnym #blackpill. Chciałbym nauczyć się być alfa, być chamski, wtedny, nie mieć sumienia ale nie potrafię. Życie mnie dobrze skopało po dupie, swoje widziałem i się nasłuchałem a i tak nie mogę wyzbyć się natury romantyka wrażliwca
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Tak na prawdę chodzi o brak umiejętności przyciągnięcia do siebie partnerki a nie o bycie kimś kim się nie jest. A to że jesteś w swoim mniemaniu 4/10 albo że nie jesteś jakimś dominującym samcem alfa nie ma tu znaczenia, bo to są zwykłe redpillowe bzdety.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie chodzi o to, żeby być niemiłym, IMO lepiej być miłym, niż niemiłym, osobiście nie lubię gburów. Trzeba rozgraniczyć sytuacje, w których ta zbytnia „miłość” pozwala na przekraczanie komuś Twoich granic i wykorzystywanie Cię. Trzeba umieć czasami powiedzieć „nie”, krzyknąć, wkurzyć się na kogoś lub też po prostu odciąć się od osób, które źle wpływają na Ciebie.
Jest taka książka „(nie)miły facet” i jej niebezpośrednia kontynuacja „zintegrowany mężczyzna”. Nie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Jak rozczulają cie takie rzeczy to masz w gwiazdach niesamowitą przeszłość i przyszłość. A ten świat to smutna dystopia zmierzajaca w stronę całkowitej autodestrukcji. Nie bój się więc, gdyby wszyscy byli tacy jak ty wszyscy bylibyśmy w 5D
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: smutne to, bo jesteś pewnie dobrą osobą ale niestety te cechy nie są faworyzowane u większości kobiet

moim zdaniem fakt, że sam siebie określasz 4/10 jeszcze bardziej utrudnia z takim mindsetem znalezienie kobiety do związku, która doceniłaby Ciebie
  • Odpowiedz
W skrócie: jestem typem introwertyka, czuły, wrażliwy, czasem bujam w obłokach, lubię naturę, trochę romantyk, marzyciel, raczej wycofany, melancholik a czasem choleryk. Taki typ jesieniarza, który lubi ciepły sweterek, lampki i kawa przy kominku. Chciałbym kobietę, od której dostałbym dużo miłości i sam bym przelewał to na nią


@mirko_anonim: w skrócie to jesteś p---a o wygórowanym mniemaniu o sobie
  • Odpowiedz