Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: No gotujesz dla faceta również. Ciężko żeby chłop się najadł makaronem z cukrem czy serem albo trawą i był zadowolony. Mięso powinnaś uwzględnić w posiłkach, a on powinien pomyśleć o tym, że magicznie ono w lodówce się nie pojawia.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim ja staram się robić w większości zakupy sama i kupywać co trzeba, torby załadowane, ale przynajmniej później nie kłócę się z moim ( ͡° ͜ʖ ͡°) Gotowanie to tam gotowanie, ale wyjście z nim gdziekolwiek to katorga.Według niego to byle najszybciej wejść i wyjść, nie kupując tego co trzeba
  • Odpowiedz
robcie sobie plan jedzeniowy na caly tydzien:
- lista zakupow, niech ogarnie wszystko od razu na caly tydz
- ustalenie kto co i kiedy da rade ugotowac, lub moze niech on cos podszykuje zanim Ty wrocisz do domu
- jesli jecie rozne rzeczy to tez to uwzglednijcie. mozecie tez gotowac na 2dni, mrozic nadwyzki itd.

wszystko da sie dogadac, tylko potrzeba checi.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim stara się być wyrozumiały xDD oboje pracujecie, czemu niby akurat ty masz więcej i bardziej wykwintnie gotować i to idealnie pod jego gust i aktualną ochotę i nie mając pod to zrobionych zakupów?

Co on jakiś upośledzony jest, że nie dość, że sam nawet nie próbuje zrobić tego, co sam chce jeść, tylko robi zupę albo mrożonki na leniwca, to jeszcze do tego nie potrafi ogarnąć, że jak chce zjeść
  • Odpowiedz