Anonim (nie OP): Uwielbiam moją wieś. Chcę - jest do kogo gębę otworzyć, nie chce - siedzę u siebie i mam spokój. W okolicy zawsze ktoś coś przy obejściu lub na ogrodzi dłubie, można podejść - siema-siema i już się chwytasz za jakąś robotę... Piwka czy wódeczki jest się zawsze z kim napić. Odpalić grilla czy kociołek - mówisz masz. Różowe w wieku każdym? Żaden problem. Zabzikać się można. Tęsknię okrutnie za moją wiochą.
Taka ciekawostka: jak byłem mały to pokazali mnie w programie super niania xdd Ogólnie to zbyt wiele nie pamiętam, ale może byliby jacyś chętni do poczytania co sie tam działo xd
Chcę - jest do kogo gębę otworzyć, nie chce - siedzę u siebie i mam spokój.
W okolicy zawsze ktoś coś przy obejściu lub na ogrodzi dłubie, można podejść - siema-siema i już się chwytasz za jakąś robotę... Piwka czy wódeczki jest się zawsze z kim napić. Odpalić grilla czy kociołek - mówisz masz. Różowe w wieku każdym? Żaden problem. Zabzikać się można.
Tęsknię okrutnie za moją wiochą.