Aktywne Wpisy

WielkiNos +304
Czy można zrobić reklamę na wyzywaniu i poniżaniu kobiet? Tak! Na taki pomysł wpadła jedna z pizzerii w Lublinie zapraszając do siebie hasłem: "zabierz lochę do Rykowiska" co bardzo spodobało się męskiej części klienteli. Damska miała wiele zastrzeżeń co panie wyraziły w komentarzach. Pizzeria je pousuwała, ale nie bez dodatkowego obrażania klientek.
Tutaj pewnie też się to wielu facetom spodoba i będą do tego walić konia wszak nic tak nie cieszy samca
Tutaj pewnie też się to wielu facetom spodoba i będą do tego walić konia wszak nic tak nie cieszy samca
źródło: temp_file2259362655799596763
Pobierz
MG78 +711
Co ja taki szczęśliwy?
A bo napisałem książkę o japońskim rosole ( ͡° ͜ʖ ͡°)
I to nie jedną, i właśnie dotarła z drukarni do magazynu więc mega się cieszę, bo mogłem wziąć ją pierwszy raz do rąk i mega
A bo napisałem książkę o japońskim rosole ( ͡° ͜ʖ ͡°)
I to nie jedną, i właśnie dotarła z drukarni do magazynu więc mega się cieszę, bo mogłem wziąć ją pierwszy raz do rąk i mega
źródło: 62425233-E3C0-4524-8845-D7495FA593CF
Pobierz




Mały powrót
Przyznam, że mam dość słabe chęci do robienia wpisów (ale myślę że nie na tyle by to był ostatni wpis na tagu), podobnie jeśli chodzi o jazdę - miałem momenty nieco kryzysowe. To chyba z braku motywacji.
Po aktywności rowerowego równika też widzę, że u wielu sezon dobiegł końca lub bardziej spowolnił, co mnie wcale nie dziwi. Pogoda diametralnie się zmieniła, a listopad nie pamiętam od kiedy ostatnio był tak zimny.
Sam też ostatnio wiele nie jeżdżę, więc podczas wycieczek też wiele się nie działo.
Chociaż miałem parę sytuacji gdzie coś złego się przytrafiło w trasie. Jedna z nich, gdy po przejazdach po Warszawie i okolicy złapałem kapcia, chyba tak dla statystki, bo w tym miesiącu jeszcze nie miałem ( ͡~ ͜ʖ ͡°) ale wiedziałem że było to nieuniknione.
Na odcinku 3 kilometrów DDR-ki może z 4 razy omijałem potłuczone butelki (╯°□°)╯︵ ┻━┻ Skończyło się jednak szczęśliwie, bo miły Pan podwiózł autem mnie i mój rower, także nie było tragedii z powrotem.
Druga była najgorsza, gdy podczas wycieczki do Łodzi przez całą trasę jechałem z wiatrem w twarz. Na długim odcinku wymęczyło mnie na tyle, że w obawie przed komplikacjami w komunikacji powrotnej, jak i przed utratą energii do zera
musiałem anulować jazdę na 17 km przed samą Łodzią. Tu też był jeden pozytywny moment. Gdy pośród mało zaludnionych ternów udało się (bez planu B, nawigacji, ani mapy) znaleźć jakąś stację po drodze, z której pociąg w niedługim czasie zdołał mnie szczęśliwie zabrać spowrotem na Mazowsze.
Na koniec, z niedostatku słońca w ostatnim czasie, pozostawiam wspomnienia złotej polskiej jesieni ujętej na zdjęciach.
Zdjęcia:
1 - Panorama stolicy z Mostu Łazienkowskiego - Warszawa
2 - Odnowiona część Trasy Łazienkowskiej - Warszawa
3 - Zachód słońca w pobliżu rowerowego MOP-u - Parzniew
Przebieg własny: październik 2023 - 613 km
Przebieg własny: listopad 2023 - 362 km
#rowerowyrownik #ruszwarszawa #mtb #100km
Skrypt | Statystyki
źródło: trip-18122023-1
Pobierz@ElektrizPL: co? Warszawiak? Niemożliwe!
Dzięki za ponumerowanie zdjęć w galerii. Bez numerków nie rozpoznałbym które zdjęcie które ( ͡º ͜ʖ͡º)