Wpis z mikrobloga

1) Prawda. Generalnie, odpowiednia osoba jest w stanie urozmaicać Twoje życie i wspierać Cię w działaniach.
2) Akurat tutaj towarzyszem może być też grupa znajomych. W związku, nawet jeśli jest on dobry, nie zawsze udaje się pogodzić zainteresowania, więc partner/partnerka nie musi być załącznikiem każdego wyjścia. Ma też zresztą swoje pasje. Różne rzeczy można robić z różnymi ludźmi, a część można samemu - i to jest okej.
3) O ile jest to
  • Odpowiedz
Nikt nie szuka pierwszej lepszej

@mirko_anonim: w młodym wieku większość szuka pierwszej lepszej, byle wygląd mniej więcej się zgadzał.

Jako singiel nie chce się nigdzie samemu chodzić.

Jako gość z 19-letnim stażem w związku stwierdzam że pierdzielisz. Są miejsca i wyjazdy które preferuje z żoną, są takie które preferuje samemu. Kocham swoją żonę ale gdym miał iść z nią na treking po pirenejach to bym wyszedł z siebie i stanął obok. Żona
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): @thorgoth: Wy chyba czytacie bez zrozumienia. Przecież nie napisałem że musisz każdy czas spędzać z laską. Twój trekking odnosi się właśnie do mojego pkt (3)(4) gdzie napisałem że tym bardziej fajniej się zająć sobą i swoimi rzeczami (=samemu) a dodatkowo masz do tego energie.
Nie zgodzę się że gdy ci samemu źle to nie zbudujesz związku. Czy ktokolwiek jest w stanie prowadzić fajne samotne życie w
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): @przegryw162cm:
- spermiarze nic nie znaczą, tobie podbija ego gdy żul prosi o kasę? nie wiem jaką trzeba mieć karyne żeby jej imponowali spermiarze ale zakładam że macie więcej rozumu i bierzecie sobie ogarniętą babkę do związku
- co mają statystyki rozwodów do związków partnerskich xD? poza tym w jakim wieku te rozwody są? czy to obecne 25-latki czy może pokolenie boomerów które brało ślub na
  • Odpowiedz
Czy ktokolwiek jest w stanie prowadzić fajne samotne życie w pojedynkę DŁUGOTERMINOWO?

@mirko_anonim: oczywiście że tak.
Ludzie którzy myślą że tylko związek wyciągnie ich z depresji są tak samo dysfunkcyjni jak laski które myślą że tylko dziecko wszystko jedno z kim i kiedy nada sens ich życiu.
Nie ma świętego graala którego obecność immanentnie nadaje życiu sens, nie jest to ani żona, ani dziecko, ani milion monet.

Poza tym samotne
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:

nie wiem jaką trzeba mieć karyne żeby jej imponowali spermiarze ale zakładam że macie więcej rozumu i bierzecie sobie ogarniętą babkę do związku


spermiarze w sensie inni faceci, co jesli podbije do niej ktos bogatszy i/lub przystojniejszy od Ciebie? ( ͡º ͜ʖ͡º)
bedziesz sie bił i
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): @przegryw162cm: a skąd pewność, że jak się pojawi przystojniejszy/bogatszy to powinienem się martwić a ona klapki na oczach i się rzuci na niego? Brzmisz jak niedojrzały gówniarz który nigdy into związki ale blackpill wszedł za mocno (no chyba że trollujesz żeby podrkęcić dyskusje)


· Akcje:
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): @czescmampytanie: Dla mnie brak użerania się z tinderówkami to niesamowity luz psychiczny. Działając na tinderze musiałem ważyć każde słowo, myśleć 5 kroków do przodu i analizować różne scenariusze bo byle co mogło zadecydować o ghoście (zresztą nawet bez powodu mogłoby być). A na żywo związek? Zupełnie inna bajka. Jest problem to się o tym mówi, dyskutuje a nie ucieka i musisz zaczynać wszystko od nowa.

  • Odpowiedz