Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim skąd ja to znam z tymi zwierzętami, na wsi to zwierzęta mają spełniać tylko swoją funkcję i mają być pożyteczne. Niech marzną na zewnątrz hehe.
Skoro różowa będzie sama w swoim domu rodzinnym to może zróbcie sobie tam wigilię i święta sami z kotami. A może matce i siostrze się przykro zrobi jak Ciebie nie będzie i przemyślą swoje zachowanie.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim toksyczna rodzina. Twarde granice musisz stawiać bo inaczej będą przesuwać je. Dojdzie do tego, że postawia Cię przeciwko partnerce. Moi rodzice też nie byli najszczęśliwsi jak przyjeżdżałem z kotami i psem ale rozumieli, akceptowali i cieszyli się że ja jestem.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Moja rodzina tez taka jest, ale u mnie psy, to jeszcze gorzej. Pies w domu dla nich grzech. Wyjasnione bylo, że moje psy są dla mnie jak dzieci, że biorę za nie odpowiedzialność i nie brudzą. Gdy nie dotarło, nie jeździliśmy do nich przez 3 lata. Potem sami zaczęli zapraszać i jakoś się przyzwyczaili.

  • Odpowiedz