Anonim (nie OP): Bardzo spoko sprawa, ale jak dla mnie to różowe muszą mieć interakcje ze sobą. "Otwarte" trójkąty, gdzie obie laski skupiają się na mnie, a ja muszę odpowiadać każdej z osobna mnie nie bawią. Ostatnio miałem trójkąt kkm "każdy z każdym" i to jest super, jak różowe bawia się ze sobą, to po pierwsze trochę to zdejmuje odpowiedzialność z jedynego benka w ekipie, a po drugie jak robisz sobie przerwę
✨️ Autor wpisu (OP): W żaden sposób nie wpłynęło to negatywnie na relację z różową? Świadomość, że możesz mieć w łóżku inną laską i potencjalnie kolejne w przyszłości sprawia, że jesteś bardziej szczęśliwy?
Anonim (nie OP): to nie ma nic wspólnego z generalnym szczęściem, jest to po prostu rzecz, którą możemy zrobić, nie ma co nad tym filozofować, jest zwyczajnie fajna i jest miło. Z różową dużo rozmawiamy, mówimy sobie o momentach kiedy czuliśmy się zazdrośni, żeby na przyszłość uważać na takie sytuacje bardziej. A koniec końców działa to pozytywnie, laska już dawno pojechała do domu, a my jesteśmy nakręceni non stop. Grunt to
Ostatnio miałem trójkąt kkm "każdy z każdym" i to jest super, jak różowe bawia się ze sobą, to po pierwsze trochę to zdejmuje odpowiedzialność z jedynego benka w ekipie, a po drugie jak robisz sobie przerwę
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
Jako niebieski pasek prowadzący dość luźne życie pod tym względem powiem tak:
Codziennie inna kobieta w łóżku - zdarzało