Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Nie jestem na etapie praktyki gdzie występuje dark night, ale wydaje mi się, że na pewnym etapie musi wystąpić. W sensie nie ma czegoś takiego jak poduszka. Musisz się zmierzyć z problemem i tyle, a jakieś unikanie, czy gładkie przechodzenie przez takie coś jest po prostu niemożliwe. Też nie rozumiem trochę tematu niedualności i tagowanie tego theravada.
  • Odpowiedz
W theravadzie jest koncepcja taka jak niedualność? Jeśli ktoś rozumie temat może krótko wyjaśnić bo oczywiście ekspertem nie jestem i mogę się mylić. Chyba, że niedualność tutaj jest interpretowana po prostu jako rozwój uważnego skupienia aż do stanu samadhi lub jhan czy coś w ten deseń.
  • Odpowiedz
@Dan188: Nie wiem jak podchodzi do tego buddyzm, ale niedualność polega na zatarciu granicy między obserwatorem, a obiektem obserwacji. Świat jest widziany jako część obserwatora. Nie ma JA, jako odrębnego bytu.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim

https://link.springer.com/article/10.1007/s12671-020-01389-4

Przeczytaj najpierw ten artykuł powyżej. Jest to krytyka nauczania Daniela Ingrama który wprowadził do buddyzmu progresywnego/zachodniego chrześcijański termin The Dark Night of the Soul. Autorem tej rozprawy jest Bhikkhu Analayo -- autorytet naukowy w zakresie wczesnego buddyzmu.
Co do niedualności w theravadzie to właściwie ujął to kolega @Dan188
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): @Dan188 Niedualność jest w theravadzie chyba opisana w powiązaniu/jako aspekt "pustki" (siunjata), ale bardziej chodzi mi o praktykę - zdecydowanie istnieje "niedualny" aspekt w subiektywnym doświadczeniu, theravadyjskie mapy są dla wielu osób precyzyjne i przydatne, więc zastanawiam się, jak te aspekty mają się do siebie w ramach praktycznego podejścia, które czerpie z różnych tradycji.

Wiadomo, że każdy musi przejść przez dark night, ale natężenie i problematyczność tego
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: szczerze mówiąc nie wiem. Nie praktykowałem niedualności. Ale ogólnie wydaje mi się że po prostu też warto zaufać sobie. Jeśli wiesz że idziesz w dobrym kierunku i będziesz miał pozytywny tego efekt po tej ciężkiej pracy da ci to siłę do zmierzenia się z problemem. Powodzenia pozdrawiam z mettą
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Śunyata w theravadzie odnosi się do bezesencjalności, pustości kiedy opisuje się przede wszystkim jaźń, że nie ma żadnej stałej esencji lub podmiotu które byśmy mogli nazwać jaźnią -- chodzi więc o doktrynę no-self. W innych nurtach buddyzmu ten termin odnosi się do wszystkich zjawisk nie tylko do jaźni. Nie można siunjaty mylić z niedualnością.

https://en.m.wikipedia.org/wiki/%C5%9A%C5%ABnyat%C4%81
  • Odpowiedz