Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: A skąd założenie że nieruchomości będą taniały w sposób liniowy? Skończą się helicopter money jakie były za PiS i może być gwałtownie w dół. W Chinach już mamy "balance sheet recession", na razie Polska się jeszcze trzyma na tle zachodu ale złotówki nie można dewoluować w nieskończoność (chociaż Glapiński się stara), 41% inflacji w 4 lata to już jest potężna liczba.
  • Odpowiedz
nie chce mi się liczyć, ale chatgpt twierdzi że w 2034 roku mieszkanie musiałoby kosztować ok 200k, żeby czekanie było opłacalne :D
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:
Aby rozwiązać to zadanie, możemy użyć podejścia opartego na analizie kosztów i korzyści. Musimy znaleźć roczny procentowy spadek cen nieruchomości, który sprawi, że opłaca się czekać na spadki, zamiast kupować mieszkanie od razu.

Obliczmy koszt wynajmu mieszkania przez lata:

Wynajem miesięczny:
  • Odpowiedz
@LongWayHome: wynajem można by ukrócić o połowę że względu że dałeś przychód a nie zysk. Wtedy wyjdzie 6 lat? Jeżeli liczysz do roku 2017 i niby tej ceny 600k, wtedy 400k to różnica czyli 40%, czyli mylę się jak powiem że musiałoby spadać 7% rocznie?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Kompilacja inflacji i spadających cen jest zabójcza dla rynku nieruchomości. Takich wzrostów jak w ostatnich latach nie było nigdy, tak więc trudno znaleźć przykład analogicznych spadków. 2008 r. to był rok w którym ceny nieruchomości osiągnęły taki poziom, że potem dopiero w 2019 go przebiły (uwzględniając inflację). A w międzyczasie były duże spadki.
  • Odpowiedz