Aktywne Wpisy

WielkiNos +224
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Whiskeyjack29 +34
Napisałem sobie posta że zarabiam 13 500 netto, czyli 22 000 brutto a pracodawca daje 26 500 + benefity pozapłacowe powiedzmy łącznie 27 000 i ciężko z zakupem mieszkania w Warszawie (w której pomimo mojej niechęci do tego miasta dla bezpieczeństwa zostać muszę, bo zdalna to 5% obecnego rynku). Ile się wylało boomerstwa że wcale nie jestem w top 10% zarobków, że co ze mnie za IT skoro dostaje takie grosze, że





Czy jesteś cały czas biedny? Trochę w tym poście nie wiem o co chodzi.
Jest Ci dalej źle? Czy mówisz tylko o sferze psychicznej?
Jak dla mnie powinieneś zacząć się martwić o siebie, a w drugiej kolejności o mame.
Polecam ksiązke "finansowa forteca” aby zbudowac finansowa poduszke przy ktorej poczujesz sie bezpieczniej. Nie mialam tak ciezko jak ty ale
Udzielaj raczej pomocy rzeczowej, jak jesteś na miejscu to kup i przywieź jakieś środki czystości, może konserwy.
Tak żeby nie umarła z głodu i nie zarosła brudem.
Jak chodzi po sąsiadach i pożycza kasę to jest problem sąsiadów.
Sama otrałam się o zbliżoną kategorię problemów. Naprawdę daleko zawszedłeś mimo warunków startowych i myślę, że dasz radę również i z tym :) tylko naprawdę napisz - nie upublicznie twojego nicu
@mirko_anonim: Jest to rodzaj uzależnienia od relacji, która jest tak naprawdę toksyczna (coś podobnego jak DDA). Nie mam pewności, jak się to dokładnie nazywa, ale poszukaj w sieci ludzi opisujących podobny problem i jak z tego wyjść. Niestety zazwyczaj jedyna skuteczna terapia to ograniczenie lub wręcz zerwanie kontaktu z toksykiem, inaczej pociągnie cię na dno. I pracuj nad relacjami z
Twoja matka daje się wykorzystywać przez rodzinę na różne sposoby (darmowa pomoc, dawanie pieniędzy), bo żyje w wiecznym strachu, że jak się od niej odwrócą, to nikogo nie będzie miała. To samo było w pracy - nawet nie szukała, bo pewnie i tak nikt jej nie zatrudni. Być może to trauma