Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim Mialem takiego fircyka w poprzedniej pracy. Chłop przez wiele lat był całkowicie normalny, miał żonę. Nawet się do wot zapisał, a w zeszłym roku coś mu odwaliło i zaczął się malować oraz ubierać damskie ciuchy.

Jak się skończyło? Baby go nie lubią bo ciągle się ich pytał jak robić makijaż zamiast pracować, a faceci się z niego śmieją za jego plecami codziennie i oceniają jego ubiór na zasadzie "co też
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: To choroba psychiczna. I nie, nie mam na myśli przebierania się. Mam na myśli planowanie przebierania się w pracy. Jest to zaburzenie popędów i ma swój numer w katalogu chorób ICD.

Zniszczysz sobie życie. I bardzo dobrze bo prywatnie mnie brzydzi że walisz konia w pracy.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: To, co robisz w swoim czasie prywatnym to Twoja sprawa. O ile nie robisz wtedy czegoś na szkodę innym, to tak naprawdę mało kogo to interesuje (no poza osobami z jakąś manią kontroli cudzego życia, np. religijnymi freakami). O ile ludzie w pracy w końcu się przyzwyczają, o tyle jak masz też kontakt z klientem, to będzie to problem i jestem przekonana, że ostatecznie wylecisz z pracy właśnie przez
  • Odpowiedz