Aktywne Wpisy
51431e5c08c95238 +90

vieniasn +62
popierasz nocną prohibicję = ok zamordysta
jesteś przeciwko nocnej prohibicji = ok pijak obeszczymur
wybierz mądrze wykopku
jesteś przeciwko nocnej prohibicji = ok pijak obeszczymur
wybierz mądrze wykopku






Miesiąc temu dziewczyna ze mną zerwała. Związek trwał około 2 lat. Mamy po 25 lat i była to moja pierwsza relacja. Nie spodziewałem się tego ponieważ mieliśmy wspólne plany w tym roku.
Zdaję sobie sprawę z tego, że to nie była decyzja z dnia na dzień i to w niej powoli dojrzewało, jednak podczas spotkania nie była w stanie dać mi jakiekolwiek twardego argumentu lub przytoczyć sytuacji które mogły to spowodować zakończenie związku. Jedyne co usłyszałem to "straciłam uczucia".
Rozstaliśmy się na dobrej stopie życząc sobie jak najlepiej.Wiem, że nie ma sensu starać się gdy drugiej osobie nie zależy ale czuję, że wiem co mam robić i jak przejść etap żałoby ale moje myśli mnie nie słuchają i nie potrafię ich kontrolować ani w żaden sposób uciszyć. Nie potrafię do końca zaakceptować, że to już koniec i najbardziej bym chciał abyśmy spróbowali jeszcze raz jednak z drugiej strony wiem, że to by przyniosło więcej szkody niż pożytku.
Moja racjonalność mówi jedno a uczucia mówią drugie, nie potrafię uciszyć tych drugich mimo, że się staram.
#zwiazki
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@mirko_anonim: temat znany i przerabiany przez wielu - tak naprawdę nic z tym się nie da zrobić a wszystko zaleczy czas
uwierz mi, że za 2 lata to sam się będziesz sobie dziwił jak mogłeś tak wielkie uczucia do niej mieć po rozstaniu - po takim czasie to będzie obca osoba i ewentualnie
Co masz na myśli mówiąc jak dużo znaczyła dla mnie ta relacja?
Nie powinno być na odwrót gdy spotkam tą jedyną, że to co było już nie ma większego
───────────────
Dobrze, że teraz się skończyło. Dla niej trochę gorzej. Ale dla Ciebie super.