Aktywne Wpisy

vulcanitu +31

Qurvinox +267
Nagrzałem piekarnik do 200°C, żeby upiec paszteciki. Po jego otworzeniu buchnęło chłodem
(Żart w nawiązaniu do wysokiej temperatury powietrza jaka panuje w naszym kraju aktualnie, jakoby te 200°C było chłodniejsze niż wcześniej wspomniana temperatura powietrza. W rzeczywistości człowiek nie przeżyłby w temperaturze wyższej niż 200°C, choć nie mam na to dowodów)
(Żart w nawiązaniu do wysokiej temperatury powietrza jaka panuje w naszym kraju aktualnie, jakoby te 200°C było chłodniejsze niż wcześniej wspomniana temperatura powietrza. W rzeczywistości człowiek nie przeżyłby w temperaturze wyższej niż 200°C, choć nie mam na to dowodów)

![71-latek po prostu zawrócił przed tunelem i pojechał pod prąd [VIDEO]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/74881fdb6f8f917e3c6bfed426d9f5b0093641e17512395068cf65e1c1806901,q80.jpg)



#spadek
Mam strasznie mieszane uczucia odnośnie pewnej sprawy. Czuję się z tym jak śmieć i za chwilę się wybielam, a otóż chodzi o spadek po moim rodzicu.
Moim marzeniem i celem jest założyć rodzinę, mimo wszystko, co by się nie działo mam poczucie, że chciałbym się ożenić i mieć dzieci.
Niestety nie mam własnego mieszkania (dla założenia rodziny wypadałoby takie mieć), a dorobienie się własnego i pogodzenie wszystkich wydatków jest jakąś kosmiczną wizją.
Mój jedyny, żyjący w tej chwili rodzic jest posiadaczem nieruchów (głownie działki) o wartości około 1,6 mln. Z uwagi na podeszły wiek nic z tym nie robi, nie ma siły i wszystkie grunty zarastają brzozami.
Czemu czuję się jak śmieć? Bo poprosiłem go kiedyś o sprzedaż, mówiąc wprost, a może by tak to sprzedać póki ktoś chce kupić, i podzielić na pół? Nie zgodził się, bo ma swoje dziwne podejście i powiedział, że mam sobie zasłużyć (ciekawe czym XD).
Czemu czuję się jak śmieć? Bo chyba życzę mu rychłej śmierci. Trzyma te grunty chust wie po co. Jeszcze rozumiem, gdyby się tego dorobił własną ciężką pracą, ale nie. Też wszystko za darmoszkę odziedziczył, po tym jak dziadkowie zginęli w wypadku.
Kurde no. Mam żal do niego. Trochę czuję się jakbym wygrał w totka, ale zgubił kupon. Zanim on umrze to ja będę miał 50 lat (należy do tej długowiecznej rodziny, tam żyli po 95 - 100 lat).
Najgorsze jeszcze co się może zdarzyć, to że ktoś go zrobi w ch*^& i kupi ziemię za grosze. Był taki jeden przypadek w okolicy, co starego dziadka wydymali i dom z działką sąsiad kupił za 10k zł.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim