Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim Hehehe, kiedyś miałem takich kumpli. Mam podłubane BMW i kiedyś kilku kumpli również, nie mogli pojąć dlaczego mając BMW nie jeżdżę z nimi na zloty lub mieszkając we Wro nie jeżdżę na parkingi gdzie się fani marki spotykaja, że nie korzystam z okazji :D hehehe okazja postać na parkingu i słuchać durni :)
  • Odpowiedz
@lostname: mnie też fascynuje, dlaczego ludzie się tak spuszczają nad marką samochodu. Jeszcze może bym zrozumiał, gdybyśmy mówili o samochodach typu Lamborghini, Ferrari, jakichś supr-drogich super-samochodach. Ale spuszczanie się nad BMW czy jakimś innym Audi? I to, najczęściej, wypierdzianym przez Niemca?

@Podstarzaly_Mandalorianin: tylko skąd się to bierze? I jak to przerwać?
  • Odpowiedz
@mkarweta: to jest wypadkowa piekielnie wielu czynników - dopóki ludzie myślą stereotypami (BMW=prestiż, bogactwo, jakość) to nie wyleczą się z tego. Tutaj mireczek pokazał czarni na białym - mam za darmo, firma płaci, nowe, wygodne, ergonomiczne... a rodzina (obstawiam że premium gruz kupiony z pracy własnych rąk) broni swojego wyboru, no bo oni mają premium.
  • Odpowiedz
@szalonyprogrammer1188: no może tak być choć trochę śmiesznawo zabrzmiało,

"mama zayebisty samochód, w uj koni pod maską, wygoda, masaż, neony i lasery i mam w dupie wasze zdanie"

a nie "mam nowy samochód warty 400k" :D

kogo tam obchodzić ma ile on warty? ważne co to za gruz i jak jedzie :]
  • Odpowiedz