Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Nie słuchaj p---------w tych co piszą - że możesz zmienić wszystko, rozpocząć od nowa itd. Jak zaspałeś w blokach startowych to jasne, że nie dogonisz niektórych, nie osiągniesz tego czy tamtego. Drzwi do pewnych zawodów i branż są już zamknięte, rekruterzy to nie dobre duszki i jak zobaczą konia pod 40stkę aplikującego na praktyki to postukają się w czoło i klikną X na twoim CV. Tak samo rodzina, czas
  • Odpowiedz
Też mam takie odczucia. Czuję, że na takim etapie świadomści, tego jak życie wygląda czy odporności psychicznej powinnam być już 10 lat temu, żeby móc konkurować z rówieśnikami. To tylko w szkole wszyscy idą mniej więcej równo, później każdy ma inną drogę.
  • Odpowiedz
To nie jest normalne być tak opóźnionym, wycofanym, niedojrzałym..


@mirko_anonim: normalne może nie, ale ogólnie bardzo częste.

Zaczynać coś ambitnego w wieku 30 lat nie widzę sensu


błąd. dalej możesz bardzo dużo rzeczy. zresztą nawet jak nie wypali to jaką tak na prawdę masz alternatywę? stać w miejscu i pierdzieć w stołek?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mój szef w wieku ponad 50 lat całkowicie zmienił swoją branżę, z wysoko postawionych managerskich pozycji w fabryce założył firmę w kierunku inżynierii i energii; teraz, po około 15 latach ma nas, team 15 osób, a on sobie pływa na Bahamach jachcikiem i ma już ułożoną emeryturę. Tak więc nigdy nie jest za późno, wystarczy z---------ć.
  • Odpowiedz
Wiek to tylko liczba.


@kabotyno: bardzo lubię ten bullshit. Może przecież zapisać się na studia i zamieszkać w akademiku z pierwszoroczniakami, na pewno się tam nie będzie wyróżniał, w końcu wiek to tylko liczba. 30 lat to akurat nie jest wiek typu "na wszystko już za późno" i typ trochę dramatyzuje, ale trudno udawać, że w miarę upływu lat pewne rzeczy już stają się niedostępne lub nie mają sensu.
  • Odpowiedz
dopiero z w


@mru_mru: @mirko_anonim @kabotyno ja po trzydziestce i po utracie pracy- jestem w tym samym złym położeniu dco 13 lat temu- nie mam na siebie pomysłu ani talentu. W depresji nawet nie mogę zaczać się uczyć nowych rzeczy i nie mam już żadnego hobby. Także jak ktoś nie jest do końća wypalony, to może jeszcze rzutem na taśmę coś zdziałać.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: To nie jest jakoś szczególnie dziwne. W zależności od przyjętego kryterium, problemy takie, jak samotność, marazm, "zatrzymanie się" organizacyjnie i mentalnie gdzieś w okolicach zakończenia edukacji zorganizowanej, mieszkanie z rodzicami czy nawet problemy finansowe, pomimo świetnego wykształcenia, dotyczą od 30% do ponad 60% 30-latków.

Pewnie Cię to nie pocieszy, ale prognozy dla tej grupy społecznej w kontekście założenia rodziny i osiągnięcia większych sukcesów osobistych na miarę poprzednich pokoleń są
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): @xeacaex:


@mirko_anonim: mój szef w wieku ponad 50 lat całkowicie zmienił swoją branżę, z wysoko postawionych managerskich pozycji w fabryce założył firmę w kierunku inżynierii i energii; teraz, po około 15 latach ma nas, team 15 osób, a on sobie pływa na Bahamach jachcikiem i ma już ułożoną emeryturę. Tak więc nigdy nie jest za późno, wystarczy #!$%@?ć.


Co to za porównanie, masz dwa
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ja przespałam sporo lat i w wieku 27 zaczęłam się ogarniać. Nie jest idealnie. Nie spełniam swoich marzeń, ale źle też nie jest.
Jest za to milion razy lepiej niż gdybym nadal siedziała na dupie. Te 2 lata bardzo dużo zmieniły w moim życiu i ogólnie w postrzeganiu samej siebie.
  • Odpowiedz
Może przecież zapisać się na studia i zamieszkać w akademiku z pierwszoroczniakami


@xetrov: ja w wieku 28 lat poszłam na studia (zaocznie) i studiuje z młodziakami 19-20 letnimi. Nikt nie patrzy na mnie jak na starą babę, czasami tylko śmieszkują. Są też starsi ode mnie, każdy każdego traktuje jak rówieśnika.
Co prawda w akademiku nie mieszkam, ale mieszkałam w wynajętym pokoju (teraz juz mam mieszkanie na kredyt), znam mnóstwo ludzi
  • Odpowiedz