@mirko_anonim Wiek to tylko liczba. Jeśli teraz odkrywasz nowe rzeczy i podejmujesz kroki, to dobrze. Masz jeszcze czas na budowanie swojego życia. Powodzenia (。◕‿‿◕。)
@mirko_anonim: masz chłopie od ciula lat życia. Jak zaczniesz coś robić przed 50, to wciąż zapewnisz sobie spełnione życie przez 20 lat, zamiast zmarnowanego przez 40.
@mirko_anonim: Nie słuchaj p---------w tych co piszą - że możesz zmienić wszystko, rozpocząć od nowa itd. Jak zaspałeś w blokach startowych to jasne, że nie dogonisz niektórych, nie osiągniesz tego czy tamtego. Drzwi do pewnych zawodów i branż są już zamknięte, rekruterzy to nie dobre duszki i jak zobaczą konia pod 40stkę aplikującego na praktyki to postukają się w czoło i klikną X na twoim CV. Tak samo rodzina, czas
Też mam takie odczucia. Czuję, że na takim etapie świadomści, tego jak życie wygląda czy odporności psychicznej powinnam być już 10 lat temu, żeby móc konkurować z rówieśnikami. To tylko w szkole wszyscy idą mniej więcej równo, później każdy ma inną drogę.
Anonim (nie OP): A ja nie chciałbym być nastolatkiem, bo wtedy zachowywałem się gorzej niż teraz. Po drugie i tak nie wiedziałbym jak zmienić swoje życie nawet z wiedzą, którą mam dzisiaj.
@mirko_anonim: mój szef w wieku ponad 50 lat całkowicie zmienił swoją branżę, z wysoko postawionych managerskich pozycji w fabryce założył firmę w kierunku inżynierii i energii; teraz, po około 15 latach ma nas, team 15 osób, a on sobie pływa na Bahamach jachcikiem i ma już ułożoną emeryturę. Tak więc nigdy nie jest za późno, wystarczy z---------ć.
@kabotyno: bardzo lubię ten bullshit. Może przecież zapisać się na studia i zamieszkać w akademiku z pierwszoroczniakami, na pewno się tam nie będzie wyróżniał, w końcu wiek to tylko liczba. 30 lat to akurat nie jest wiek typu "na wszystko już za późno" i typ trochę dramatyzuje, ale trudno udawać, że w miarę upływu lat pewne rzeczy już stają się niedostępne lub nie mają sensu.
@mru_mru: @mirko_anonim @kabotyno ja po trzydziestce i po utracie pracy- jestem w tym samym złym położeniu dco 13 lat temu- nie mam na siebie pomysłu ani talentu. W depresji nawet nie mogę zaczać się uczyć nowych rzeczy i nie mam już żadnego hobby. Także jak ktoś nie jest do końća wypalony, to może jeszcze rzutem na taśmę coś zdziałać.
@mirko_anonim: To nie jest jakoś szczególnie dziwne. W zależności od przyjętego kryterium, problemy takie, jak samotność, marazm, "zatrzymanie się" organizacyjnie i mentalnie gdzieś w okolicach zakończenia edukacji zorganizowanej, mieszkanie z rodzicami czy nawet problemy finansowe, pomimo świetnego wykształcenia, dotyczą od 30% do ponad 60% 30-latków.
Pewnie Cię to nie pocieszy, ale prognozy dla tej grupy społecznej w kontekście założenia rodziny i osiągnięcia większych sukcesów osobistych na miarę poprzednich pokoleń są
@mirko_anonim: mój szef w wieku ponad 50 lat całkowicie zmienił swoją branżę, z wysoko postawionych managerskich pozycji w fabryce założył firmę w kierunku inżynierii i energii; teraz, po około 15 latach ma nas, team 15 osób, a on sobie pływa na Bahamach jachcikiem i ma już ułożoną emeryturę. Tak więc nigdy nie jest za późno, wystarczy #!$%@?ć.
@mirko_anonim: ja przespałam sporo lat i w wieku 27 zaczęłam się ogarniać. Nie jest idealnie. Nie spełniam swoich marzeń, ale źle też nie jest. Jest za to milion razy lepiej niż gdybym nadal siedziała na dupie. Te 2 lata bardzo dużo zmieniły w moim życiu i ogólnie w postrzeganiu samej siebie.
Może przecież zapisać się na studia i zamieszkać w akademiku z pierwszoroczniakami
@xetrov: ja w wieku 28 lat poszłam na studia (zaocznie) i studiuje z młodziakami 19-20 letnimi. Nikt nie patrzy na mnie jak na starą babę, czasami tylko śmieszkują. Są też starsi ode mnie, każdy każdego traktuje jak rówieśnika. Co prawda w akademiku nie mieszkam, ale mieszkałam w wynajętym pokoju (teraz juz mam mieszkanie na kredyt), znam mnóstwo ludzi
(。◕‿‿◕。)
@mirko_anonim: normalne może nie, ale ogólnie bardzo częste.
błąd. dalej możesz bardzo dużo rzeczy. zresztą nawet jak nie wypali to jaką tak na prawdę masz alternatywę? stać w miejscu i pierdzieć w stołek?
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
@kabotyno: bardzo lubię ten bullshit. Może przecież zapisać się na studia i zamieszkać w akademiku z pierwszoroczniakami, na pewno się tam nie będzie wyróżniał, w końcu wiek to tylko liczba. 30 lat to akurat nie jest wiek typu "na wszystko już za późno" i typ trochę dramatyzuje, ale trudno udawać, że w miarę upływu lat pewne rzeczy już stają się niedostępne lub nie mają sensu.
@mru_mru: @mirko_anonim @kabotyno ja po trzydziestce i po utracie pracy- jestem w tym samym złym położeniu dco 13 lat temu- nie mam na siebie pomysłu ani talentu. W depresji nawet nie mogę zaczać się uczyć nowych rzeczy i nie mam już żadnego hobby. Także jak ktoś nie jest do końća wypalony, to może jeszcze rzutem na taśmę coś zdziałać.
Pewnie Cię to nie pocieszy, ale prognozy dla tej grupy społecznej w kontekście założenia rodziny i osiągnięcia większych sukcesów osobistych na miarę poprzednich pokoleń są
Co to za porównanie, masz dwa
Jest za to milion razy lepiej niż gdybym nadal siedziała na dupie. Te 2 lata bardzo dużo zmieniły w moim życiu i ogólnie w postrzeganiu samej siebie.
@xetrov: ja w wieku 28 lat poszłam na studia (zaocznie) i studiuje z młodziakami 19-20 letnimi. Nikt nie patrzy na mnie jak na starą babę, czasami tylko śmieszkują. Są też starsi ode mnie, każdy każdego traktuje jak rówieśnika.
Co prawda w akademiku nie mieszkam, ale mieszkałam w wynajętym pokoju (teraz juz mam mieszkanie na kredyt), znam mnóstwo ludzi