Aktywne Wpisy

HoroLive +88
Odwieczna beka z alimenciarzy. Do grona tych właśnie dołączył kuzyn. Dziecko w wieku dwóch lat. Został wyrzucony przez partnerkę z jej mieszkania. Zarabia około 4000-4500zł, wynajem około 1500-2000 (chyba że weźmie sobie pokój xD), do rodziców nie wróci, bo nie ma gdzie nawet. Wspaniała żona wylicza mu w alimentach nawet kubusia za 3 zł, jabkła za 2 zł (wszystko doszczętnie), tak że panna wyliczyła około 1500zł alimentów, a zarzeka że to dopiero

kimunyest95 +15
Sprawilem sobie samochod na bateryjki i jest petarda. Komfort jazdy nieporownywalny z samochodem spalinowym, nie tak nudny i opatrzony jak Tesla 3. Po powrocie do domu wpinam do gniazdka i rano "bak" pelny.
Na poczatku smialem sie z EV, dopoki sam nie sprobowalem. Jedyny minus to to, jak ten samochod nabiera predkosci (trzeba pilnowac licznika)... Mam nadzieje, ze opon za szybko nie zje.
#samochody #motoryzacja
Na poczatku smialem sie z EV, dopoki sam nie sprobowalem. Jedyny minus to to, jak ten samochod nabiera predkosci (trzeba pilnowac licznika)... Mam nadzieje, ze opon za szybko nie zje.
#samochody #motoryzacja
źródło: image
Pobierz




#logikarozowychpaskow #zwiazki
Mirki, potrzebuję waszej perspektywy. Jestem różowym paskiem i chciałabym zacząć szukać faceta ale coś mnie blokuje. W dzieciństwie byłam wyśmiewana z powodu biedy i zbieractwa mojej matki. Ja teraz zarabiam całkiem dobrze, zbieram na wkład własny i obecnie wynajmuje sama mieszkanie.
Problem w tym, że mieszkanie to trochę standard PRL. Nie chcę go zmieniać bo to świetny deal, a teraz oferty z takim samym standardem to ponad 1k więcej miesięcznie, nie mówię nawet o czymś bardziej nowoczesnym niż meblościanki. Zrobiłam co mogłam, żeby było tu czysto i przytulnie, ale niestety nie wyremontuję łazienki czy kuchni, a właścicieli za bardzo nic tu nie obchodzi. Sama nie oceniam ludzi przez pryzmat tego jak mieszkają, ale przez wyśmiewanie się ze mnie w dzieciństwie bardzo boję się że poznam kogoś i w końcu go tu przyprowadzę i... Nie wiem co. Raz facet przyjaciółki śmiał się trochę z tego jak mieszkam, i to tylko wzmocniło moje myśli.
Czy spotykaliście się kiedyś z kimś, i mieszkanie tej osoby było dla was deal breakerem lub przeszkodą? Czy to w ogóle ma znaczenie, czy przemawia przeze mnie stary wstyd? Czy powinnam poczekać z jakimkolwiek poznawaniem kogoś aż będę miała lepsza sytuację mieszkaniową?
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
nara
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
@mirko_anonim: moja kobieta wyprowadziła się z pięknego apartamentu na śródmieściu do standardu PRL poza centrum. Nie miało to wpływu na to jak ją oceniam. Sam mieszkam poza centrum, w średnim standardzie.
Deal breaker to jak dla mnie słaby wygląd i/lub charakter objawiający się patologicznymi schematami zachowań. Kwestia mieszkania, statusu, zarobków, wykształcenia - jak
@mirko_anonim: są twoje kompleksy
Zacznij szukać mężczyzn, chyba że nie planujesz nic na poważnie.
@mirko_anonim: jesteś różowym paskiem.
To ciebie się zaprasza na chatę, nie odwrotnie. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
PS. Jesteś już dorosłą dziewczynką, pora wyrosnąć z kompleksów.