Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Witam, pytanie do osób które są lub byli w swoich pierwszych związkach dłużej niż rok lub dwa lata.
Czy mieliście takie rozkminy czy to jest dla was, czy to jest ta jedyna, czy może jeszcze się nie wyszaleliscie, czy może warto spróbować z kimś innym, bo w sumie nie macie porównania, a wasza połówka już się trochę znudziła lub po prostu spowszechniała, albo parę rzeczy wam się w niej nie podoba i może warto poszukać czegoś nowego.
Jak sobie z tym poradziliście? Zostaliście czy może poszukaliście kogoś innego i jak na tym wyszliście?
#zwiazki #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski #rozowepaski #pytanie #logikaniebieskichpaskow



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim jeżeli takie myśli Cię nachodzą, to zaczyna się koniec związku. Podświadomie będziesz szukać kogoś w Twoim mniemaniu "lepszego", a Twoja będzie irytować Cię nawet zachowaniami, których kiedyś byś nie zauważył.
Mój ex miał taki kompleks, że się nie wyszalał za młodu i po 3 latach poszedł za jakąś różową z pracy. Obecnie są małżeństwem, więc i tak jakoś mocno nie poszalał - ale to już jego wybór ( ͡º
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Ja jestem babą. Poznaliśmy się mając 22 lata. Byliśmy dla siebie pierwszymi partnerami w życiu. Niestety, ale związek się rozpadł po wielu latach, bo ja chciałam założyć rodzinę, oczekiwałam deklaracji, a chłopakowi coraz mniej m mnie zależało. Przez pierwszy rok po rozstaniu bardzo cierpiałam, a teraz to myślę, że nie byliśmy dla siebie stworzeni. Oczywiście jestem do tej pory samotna. U byłego nie wiem co słychać, bo nie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim pierwsze związki same w sobie są czymś nowym i ekscytującym więc jeśli po roku czy dwóch już się nudzisz to ja bym się zastanowiła czy ta osoba jest totalnie nieodpowiednia czy Ty jesteś nieprzygotowany na stały związek. Nie ma nic złego w byciu nieprzygotowanym na stały związek. Są ludzie co wolą otwarte związki albo woli przelotne relacje ale zawsze musi być ten pierwszy związek po którym się pozna samego siebie
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Nie ma czegoś takiego jak ta jedyna. Zawsze jesteś z jakąś i przychodzi moment, że w sumie chciałbyś chodzić na spacery i pić kawę z inną. Zresztą co to znaczy ta jedyna? to że obecnie jesteś z X to wynik przypadku. Jest tyle kobiet na świecie, że na pewno jakaś byłaby lepsza, inna, może bardziej zabawniejsza więc ograniczanie się do jednej i wmawianie że to ta jedyna to
  • Odpowiedz
@mirko_anonim (Anonim – nie OP, komentarz o tym, że „ta jedyna” nie istnieje) nie zgodzę się z Tobą. To znaczy, w takiej utopijnej wersji może tak. Wiecie,
poznajecie tę jedną osobę, jesteście zajebiście dopasowani, jest dla Was najzabawniejsza, najpiękniejsza, cud, miód i orzeszki. Może na początku tak to wygląda, ale prędzej czy później przychodzi weryfikacja związku i miłość w pewnych momentach staje się decyzją, deklaracją „(mimo wszystkiego) wybieram Ciebie”. Oczywiście nie
  • Odpowiedz