@mirko_anonim może dobrze że pracuje w kołchozie. Nierówność jest tu wtedy kiedy coś krzywo przytnę i dostaje zjebe od kierownika. Szczeble są tylko w drabinie ( też nie wszystkie) a zasobów ludzkich szuka się po ośrodkach dla uzależnionych. Pozdrawiam
@mirko_anonim: a czy HR probował przypadek po przypadku zidentyfikować, skąd ta różnica wynika? Czy to po prostu faktycznie ciąże, czy może kwestie słabszych kompetencji czy może faktycznie stronniczości przy udzielaniu awansów? Może mix? Bo wg mnie takie działanie naprawcze pod tezę, ale bez obiektywnej diagnozy jest nie fair. To takie równanie w dół.
@mirko_anonim: mam przed oczami moją pmkę, której nie było bo była na jednym macierzyńskim, później z miesiąc powrotu okupiony też jakimiś nieobecnościami i wcześniejszymi wyjściami i cyk elquatro bo druga ciąża i pożniej kolejny macierzyński. Przez kilka lat pracy w tej firmie, laske widziałem chyba max 2 tygodnie. Jak sobie pomyślę, że przez takie sytuacje teraz facet ma mieć pod górkę z rozwojem swojej, niezależnej kariery, tylko dlatego że jest
@mirko_anonim: najwiecej jest w samym hr mega nierownosci w proporcji stanowisk mezczyzni i kobiety na stanowiskach managerskich i awansów. Wystrczy spojrzec jak sie spojrzy na dzial w korpo same kobiety moze 1 stazysta mężczyzna i zero osób niebinarnych
@jutroBedzieLepiej: z drugiej strony- jakoś trzeba (jak ktoś chce) te dzieci wyprodukować i posiedzieć z nimi. A jednak tutaj spora część ciężaru jest na kobiecie- zarówno biologicznie jak i nadal kulturowo.
Wg mnie: - powinny być lepiej kontrolowane l4 na ciąże i i ch zasadność. Szczególnie w dobie możliwości pracy zdalnej/zadaniowej w wielu zawodach - mamy jeden z dłuższych macierzyńskich w Europie, skróciłabym - dobrym rozwiązaniem jest macierzyński i l4 na chore dziecko dzielony
@kontodlabeki: Nie zatrudnią mężczyzny w hr ponieważ w Polsce jest systemowa dyskryminacja i hry to żeńskie siedliska. Równouprawnienie działa tylko w jedną stronę, na korzyść kobiet przy okazji oduprawnia się mężczyzn. Taka tam lewicowa nowoczesna równość.
@bandera: napisałam o kontroli l4, nie likwidacji, a twoja żona, jej samopoczucie na różnyvh etapach ciąży oraz zawód nie są próbką reprezentatywną na wszystkie kobiety. Co do długości macierzyńskiego- nie napisałam ile. Może 3 miesiące jak w niejednym kraju, a może 8. To wymaga szerszej dyskusji ile dokładnie. Poza tym- w trybie obowiązkowego dzielenia nawet przy rocznym kobiety nie ma w pracy pół roku i pół roku faceta, a nie
@hellyea: dobrze ze takie glosy jak twoj nie maja znaczenia, moja zona od 1 dnia ciazy poszla na l4 bo sam lekarz jej proponowal zeby sobie odpoczywala. Ona spala calymi dniami - bo tworzyla nowe dziecko. Dlatego urodzilo sie zajbeiscie silne i zdrowe i nie choruje. Skrocenie macierzynskiego to nawet nie komentuje, dzieciak po pol roku do zlobka? meczarnia dla dziecka. Przez rok dziecko powinno siedziec z rozdzicem
@kontodlabeki: @hellyea W ogóle dział HR nie powinien się takimi rzeczami zajmować z prostego powodu- koniec końców reprezentuje interesy firmy, a nie pracowników. Od tego powinno być sprawne państwo i związki zawodowe To, że HR się za takie coś bierze to wynalazek amerykańskich korpo żeby znaleźć wytłumaczenie dlaczego nie mają związków zawodowych i dlaczego lobbują przeciwko prawu pracy- przecież od tego mają działy HR i wewnętrzny regulamin. Zaś takie
a czy HR probował przypadek po przypadku zidentyfikować, skąd ta różnica wynika? Czy to po prostu faktycznie ciąże, czy może kwestie słabszych kompetencji czy może faktycznie stronniczości przy udzielaniu awansów? Może mix? Bo wg mnie takie działanie naprawcze pod tezę, ale bez obiektywnej diagnozy jest nie fair.
To takie równanie w dół.
Czyli standard u kobiet... jeżeli jakiś problem wynika bezpośrednio z winy kobiet to trzeba wprowadzić rozwiązania kosztem mężczyzn
Kontrowersyjna kolacja: makrela w sosie pomidorowym wymieszana z chudym twarogiem. Proszę mi uwierzyć na słowo, że jest to smaczne. I około 40 g białka #jedzenie #jedzzwykopem
To takie równanie w dół.
@hellyea mamy stale około 30% managerek na długich zwolnieniach lekarskich lub na urlopie macierzyńskim. Raporty na ten temat generuje HR.
@Qraape chyba nie będę
Ja uważam że to dyskryminacja i brak równości. Szowinistki
Wg mnie:
- powinny być lepiej kontrolowane l4 na ciąże i i ch zasadność. Szczególnie w dobie możliwości pracy zdalnej/zadaniowej w wielu zawodach
- mamy jeden z dłuższych macierzyńskich w Europie, skróciłabym
- dobrym rozwiązaniem jest macierzyński i l4 na chore dziecko dzielony
Co do długości macierzyńskiego- nie napisałam ile. Może 3 miesiące jak w niejednym kraju, a może 8. To wymaga szerszej dyskusji ile dokładnie. Poza tym- w trybie obowiązkowego dzielenia nawet przy rocznym kobiety nie ma w pracy pół roku i pół roku faceta, a nie
Czyli standard u kobiet... jeżeli jakiś problem wynika bezpośrednio z winy kobiet to trzeba wprowadzić rozwiązania kosztem mężczyzn