Wpis z mikrobloga

Jak jesteś przyzwyczajony do przestrzeni w domu, to bierz 50m. Ja mieszkam w starym budownictwie w Hucie, mam 53m2 i bardziej wyodnie mi się żyje. Chyba że ci nie przeszkadza mały metraż, to wtedy lepiej idź w mieszkanie w Krakowie, bo wydaje mi się że łatwiej jednak wynająć niż mały metraż na obrzeżach.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): @karokrakow mieszkasz sama na tych 53m2?
Oglądałem już kilka mieszkań tej wielkości. Przy domu to nie jest duży metraż, jednak jak na dzisiejsze czasy kurników tak trzeba to traktować.
Zastanawiam się czy właśnie nie wziąć mniejszego metrażu, ewentualnie jakbym poznał różową której byłbym w stanie zaufać zmienić na większe i brać kredyt razem.

Jestem trochę skołowany bo cały czas myślałem że pomimo inb z wiekiem różowej się poprawi, że
  • Odpowiedz
@mirko_anonim a czy różowa brała stabilizatory nastroju? Bo przy borderline to ważne. Co do mieszkania to na Twoim miejscu pewnie był wzięła 50m pod Krakowem. Bo raczej prędzej czy później inna różowa znajdziesz, a docelowo chcesz i tak mieszkać w domu rodziców i do miasta cię nie ciągnie.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Na razie mieszkam sama na tym metrażu i jest dla mnie w sam raz - nie za mały i nie za duży. Wiem że spokojnie z drugą osobą bym się tu pomieściła w razie czego, jakby się jakiś niebieski napatoczył w moim życiu. Mam przestrzeń. Widziałam trochę jak znajomi mieszkali na 35/40 metrach i wiem że też się da, ale jednak wszystko jest na kupię. Sypialnie zazwyczaj mieszczą ledwie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: opcja nr 1. Ale nastawiałabym się w przyszłości na sprzedaż, nie wynajem. 50 m to jest akurat w sam raz tak dla samotnika z jakimś hobby, jak pary.

O borderce powiem tyle: w tej chwili się hamuje, w stały związku będzie znacznie gorzej. Zamknij ten okres, nie trafiłeś najlepiej, szukaj kogoś stabilniejszego.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @demimka

a czy różowa brała stabilizatory nastroju? Bo przy borderline to ważne


Brała różne rzeczy. Z tych co pamiętam to pregabalina. Był też xanax ale z zastrzeżeniem żeby brała jeśli jest bardzo źle. Xanax bała się brać, bo wie że uzależnia. Kilka razy wzięła. Była traktowana trochę jak chomik doświadczalny przez babkę psychiatrę. Jedne leki ją usypiały, inne obniżały chęć na cokolwiek. Przez ostatni rok nie brała
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @karokrakow
Dobra cena jak na krakowskie warunki. Zazdroszczę miniratki
W mieszkaniu chciałbym minimum te 3 pokoje:
- kuchnio-salon, chociaż oddzielna kuchnia jest o wiele wiele lepszym rozwiązaniem
- sypialnia
- biuro/pierdzielnik gdzie można mieć rozłożone rzeczy i nie widać ich jak
  • Odpowiedz
Kończę związek z różowym z #borderline który trwał ponad 3 lata.


@mirko_anonim: i wiecej nie musiałeś pisać
Słyszysz border to UCIEKASZ!!!!

A w Krakowie wynajmij sobie mieszkanie, zobaczysz, czy ci się spodoba i tyle.
Możesz po prostu nie nadawać się do stałego mieszkania w dużym mieście.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): @lexico

A w Krakowie wynajmij sobie mieszkanie, zobaczysz, czy ci się spodoba i tyle.

Możesz po prostu nie nadawać się do stałego mieszkania w dużym mieście.
Wystarczająco długo zbierałem na wkład własny żeby uniknąć dymania na krakowskiego landlorda i spłacanie jego kredytu.
Dowiozę to, najwyżej jeszcze trochę dozbieram. Jak jestem sam będzie o wiele szybciej - różowe paski
  • Odpowiedz
@mirko_anonim odbierając rzeczy nie daj się wciągnąć w żadne dyskusje w stylu wspominania dobrych chwil, czy pełne łez przeprosiny. To też typowe, kiedy zrozumie że to faktycznie może być koniec, wtedy może przejść w agresję, albo grożenie że się zabije itp. to też nie może na Tobie wymusić zmiany swojej decyzji, bo powrót kompletnie w niej nic nie zmieni. Moje oddawanie rzeczy i ostatni raz jak widziałam ex bordera skończyło się
  • Odpowiedz