Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: uważam, że Włochy, bo tam jest dużo małych kameralnych miłych miasteczek, w wiekszosci bez hotelowych molochów - raczej wynajmowane pokoje/mieszkania, ewentualnie b&b. Większość Hiszpanii to wielkie hotele imprezownie. Sporo jeździłam po Włoszech i ostatnio w Hiszpanii przeżyłam szok jaka to straszna imprezownia. Do tego tłumy rozdartych Anglików. We Włoszech raczej rodziny z dziećmi, niemieccy i amerykańscy emeryci/ludzie w średnim wieku (poza okolicami Rimini)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie słuchaj tych przegrywów malkontentów, jedź. Oderwiesz głowę od problemów, nacieszysz oczy słońcem, innymi roślinkami, popatrzysz sobie jak żyją ludzie w innym miejscu, zwiedzisz jakieś piękne miejsca. Lepsze to niż gnicie na urlopie w domu przed kompem czytając wykopa.
  • Odpowiedz
@Cadfael: Na razie była siesta po jedzeniu. Jestem drugi dzień sporo już zwiedziłem w niedzielę jade na wycieczkę po kanionie. Ogólnie to jestem zadowolony, że odważyłem się sam pojechać. Nigdy w życiu nie jeździłem za granicę. No chyba, że na zarobek. Fajnie jest, ale chciałoby się to przeżywać z kimś
  • Odpowiedz
@mirko_anonim jak pojedziesz do Włoch to będziesz przegrywem we Włoszech, jak pojedziesz do Hiszpanii to będziesz przegrywem w Hiszpanii. Czy to znaczy że nie warto jechać? Nie. Czy coś się zmieni po tym wyjeździe jak już wrócisz do przegrywania w Polsce? Raczej też nie ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz