✨️ Obserwuj #mirkoanonim Trafiłem na jakiś tekst, w którym Januszem narzekają, że młodzież nie podchodzi poważnie do pracy w gastro i ogólnie samo narzekanie jacy to młodzi są źli.
Sam trafiłem kiedyś do gastro, konkretnie sushi, miałem wtedy 22 lata. Właściciele lokalu to byli chłopacy w wieku 25 i 26 lat. Sam miałem wtedy nieciekawa sytuację, ponieważ byłem poszukiwany listem gończym i liczyłem, że to będzie praca na czarno, jak to w gastro bywa. Pamiętam, że w tamtych latach minimalną krajowa to była jakieś 11/h, a chłopaki na próbę dali z miejsca 13, a po kilku dniach ustalili stawkę na 14/h. Więc jak już przeszedłem próbę, pytam o umowę, licząc, że usłyszę tylko, że na czarno i będę miał odhaczoną tą część rozmowy. Zdziwiło mnie, gdy jeden z nich spojrzał na mnie jak na debila i powiedział, że nigdy w lustro nie mógłby spojrzeć, jeżeli jego biznes nie pozwoliłby na danie każdemu umowy o pracę i zmuszał pracowników do pracy za minimalną. Musiałem jakoś wybrnąć z tej umowy, co mi się udało, chociaż nie ukrywali, że nie na rękę jest im to. Zbliża się pierwsza wypłata, chłopaki podliczają moje godziny, wyliczają premie, a gdy już byłem pewien, że jesteśmy rozliczeni za pierwszy miesiąc i można się rozejść, wreczają mi dodatkowo jeszcze kilka setek. Nie widziałem co to za pieniądze, ale szybko mi wyjaśniono, że to są pieniądze, które by wpłacali na ZUS gdybym miał umowę, a skoro nie mam umowy to nie będą mnie z nich okradać tylko muszę dostać je do ręki.
Pamiętam, że chłopaki wtedy zaglądali na wykop, może zaglądają do dziś i trafią na ten wpis. Nigdy nie spotkałem uczciwszych ludzi. Dodam, że sushi mieli najtańsze w mieście, zniżki rozdawali na prawo i lewo, a biznes rozrósł się do ogromnych rozmiarów. Życzę każdemu by trafiał na takich ludzi.
@mirko_anonim: jak w 2012 szukałem roboty to w sushi knajpce właścicielka zaoferowała mi łaskawie jakieś 5 netto na zleceniu + połowa moich napiwków xD
Trafiłem na jakiś tekst, w którym Januszem narzekają, że młodzież nie podchodzi poważnie do pracy w gastro i ogólnie samo narzekanie jacy to młodzi są źli.
Sam trafiłem kiedyś do gastro, konkretnie sushi, miałem wtedy 22 lata. Właściciele lokalu to byli chłopacy w wieku 25 i 26 lat. Sam miałem wtedy nieciekawa sytuację, ponieważ byłem poszukiwany listem gończym i liczyłem, że to będzie praca na czarno, jak to w gastro bywa.
Pamiętam, że w tamtych latach minimalną krajowa to była jakieś 11/h, a chłopaki na próbę dali z miejsca 13, a po kilku dniach ustalili stawkę na 14/h.
Więc jak już przeszedłem próbę, pytam o umowę, licząc, że usłyszę tylko, że na czarno i będę miał odhaczoną tą część rozmowy. Zdziwiło mnie, gdy jeden z nich spojrzał na mnie jak na debila i powiedział, że nigdy w lustro nie mógłby spojrzeć, jeżeli jego biznes nie pozwoliłby na danie każdemu umowy o pracę i zmuszał pracowników do pracy za minimalną.
Musiałem jakoś wybrnąć z tej umowy, co mi się udało, chociaż nie ukrywali, że nie na rękę jest im to. Zbliża się pierwsza wypłata, chłopaki podliczają moje godziny, wyliczają premie, a gdy już byłem pewien, że jesteśmy rozliczeni za pierwszy miesiąc i można się rozejść, wreczają mi dodatkowo jeszcze kilka setek. Nie widziałem co to za pieniądze, ale szybko mi wyjaśniono, że to są pieniądze, które by wpłacali na ZUS gdybym miał umowę, a skoro nie mam umowy to nie będą mnie z nich okradać tylko muszę dostać je do ręki.
Pamiętam, że chłopaki wtedy zaglądali na wykop, może zaglądają do dziś i trafią na ten wpis. Nigdy nie spotkałem uczciwszych ludzi. Dodam, że sushi mieli najtańsze w mieście, zniżki rozdawali na prawo i lewo, a biznes rozrósł się do ogromnych rozmiarów. Życzę każdemu by trafiał na takich ludzi.
#gastro #gastronomia #sushi
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim