Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
czy spotkaliście się może z dość nietypowym zjawiskiem wśród kobiet gdzie wśród znajomych/rodziny deprecjonują faceta niby trochę w żartach. wiecie, spotkanie rodzinne, luźna atmosfera a baba z tekstem no ten mój Tomek to taki duży dzieciak, nic mu nie wychodzi, taka pierdoła, - i wszyscy w śmiech. tylko nie mylmy tego z typowym wyżyganiem przez różową braków faceta- ba on może być tak naprawdę super męzem - ale w tym konkretnym momencie u bab uruchamia się jakiś dziwny mechanizm i tak zaniżają jego wartość w oczach znajomych.

co więcej - baba tego nie powie nigdy w życiu będąc sam na sam zfacetem. tylko w większym gronie. mega mnie to irytuje, do tej pory wśród kumpli - jak ich różowe tak pojechały na imprezie ale ostatnio spotkało to i mnie. zrobiłem dobrą minę do złej gry ale w domu przeprowadziłem rozmowę wychowawczą. ona twierdzi ze nie wie czemu tak mowila,wydawalo jej sie to slodkie.

takie zachowanie widze czesto w polskich komedyjkach romantycznych - wiecie-facet p------a i jego zona bizneswoman która ratuje caly swiat. to samo w serialach - szczegolnie w serialu rodzinka.pl - gdzie ten mąz mial tak jechane non stop.

moze baby to podłapały i tak jadą? serio, moze raz widziałem jak jedna pani opowiadajac o swoim mezu wręcz rozpływała sie w superlatywach jaki jest zaradny mądry męski i silny. było to tak niezwykłe, stanowiło konrapunkt do tych wczesniejszych utyskiwań reszty bab ze az nierealne. w tamtym momencie pozazdroscilem mu - bo o mnie nikt tak nigdy nie powiedzial i pewnienie powie #logikarozowychpaskow



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: to nie jest śmieszne nic a nic ( ͡° ʖ̯ ͡°)

no ten mój Tomek to taki duży dzieciak, nic mu nie wychodzi, taka pierdoła, - i wszyscy w śmiech


ani to słodkie, ani zabawne. Też się z tym spotykam, po ustawieniu do pionu zwykle jest "aeeeeeleee ja żaartowałam!". Taaaa, a spróbuj tak o różowej powiedzieć, to zaraz będzie foch albo płacz.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: od nas się zawsze oczekuje większego dystansu do siebie, co uważam nie jest zupełnie ok. Następnym razem jak twoja zacznie tak żartować, to odbij piłeczkę, że nie umie nic ugotować i na obiady musisz do matki jeździć. Zapamięta na zawsze xD
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Slyszałem nie raz takie gadki typu ze faceta trzeba sobie wychować i inne podś#!$%@? tego typu, ale raczej u par z niskich warstw społecznych. Powtarzają te pierdoły po swoich matkach, albo kopiują z telenoweli bezrefleksyjnie. Szanująca się para nie mówi do siebie publicznie w ten sposób. Jakby moja żona powiedziala przy ludziach ze jestem pierdołą czy jakoś tak to by chyba wyłapała na otrzeźwienie. Jak coś to mam dystans
  • Odpowiedz