@mirko_anonim: Przejrzyj sobie OLX, same podróby teraz tam sprzedają. Cena koszulki z wielkim logo nie przekracza 100pln. Z daleka jak odróżnisz czy to oryginał? Nie daj się ogłupić. A takie rzeczy nosi się z kompleksów. Najbogatsi ludzie często chodzą w zwyczajnych koszulkach bez żadnych znaczków i spranych jeansach.
@La-Paz: 1. dokładnie. Nie lepiej założyć koszulkę z czymś fajnym, ciekawym, np ulubiony zespół, coś z filmu, ewentualnie coś kreatywnego czy śmiesznego? 2. Tutaj chodzi niestety też o przekaz: patrzcie jak mnie stać. 3. Słyszałem kiedyś że im bardziej na wschód, tym chętniej ludzie wybierają większe logo.
Anonim (nie OP): Wiesz co to tzw. repliki (kiedyś się mówiło podroby) i że jest kilka sposobów żeby je sobie ogarniać? Nawet baba ze wsi bez neta ma dojście.
Skąd ta polska przypadłość na noszenie ciuchów z logo marek za "pół pensji"? Gdyby przejść się ulicą to każdy ciuchy CK, Gucci, Armanii, Hugo Boss. Niby w Polsce bieda ale na koszulkę za kilka stów to nagle każdy ma.
@mirko_anonim: Chodzi przede wszystkim oto, że mali ludzie chodź przez chwilę chcą się poczuć wielkimi i muszą się dowartościowywać nawet takimi pierdołami z perspektywy normalnego dojrzałego człowieka jak logo na ubraniu.
Z kompleksów i poczucia niższości. Noszenie ciuchów z widocznym logo marki podnosi u nich samoocenę.
Noszą podróby.
Może zauważasz to czego szukasz ;-) <niech ktoś coś poda nazwę tego zjawiska>
Dużo marek ma w miarę małe loga np. moje kurtki Patagonii to tylko przyszywka zazwyczaj i wsio.
1. dokładnie. Nie lepiej założyć koszulkę z czymś fajnym, ciekawym, np ulubiony zespół, coś z filmu, ewentualnie coś kreatywnego czy śmiesznego?
2. Tutaj chodzi niestety też o przekaz: patrzcie jak mnie stać.
3. Słyszałem kiedyś że im bardziej na wschód, tym chętniej ludzie wybierają większe logo.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
@mirko_anonim: Chodzi przede wszystkim oto, że mali ludzie chodź przez chwilę chcą się poczuć wielkimi i muszą się dowartościowywać nawet takimi pierdołami z perspektywy normalnego dojrzałego człowieka jak logo na ubraniu.