Wpis z mikrobloga

@kidi1: potrzeba matką wynalazków bracie.
P.s. oczywiście religia a Bóg to dwa obrębie pojęcia, ale sam fakt że muszę ci tłumaczyć twoją zaczepkę powoduje u mnie brak chęci do dalszej wymiany zdań z tobą. Nie ten poziom intelektualny.Baj.
  • Odpowiedz
@sameowoce: Racja, religia to świetny wynalazek. Ten brak chęci mnie nie dziwi. Z takim poziomem wyparcia jaki reprezentujesz dyskusja dla Ciebie nie ma sensu.
  • Odpowiedz
Racja, religia to świetny wynalazek


@kidi1: są różne punkty spoglądania na świat. Owszem - religia w tym co widzimy to jest sekciarstwo i dojenie innych ludzi z hajsu, jednocześnie narzucając im swój światopogląd. Ale niektórym daje jakiś tam cel w życiu, niezależnie w jaką bzdurę by oni wierzyli.

Brakuje Ci łączności z Bogiem


@sameowoce: pisząc "Bóg" to którego boga masz na myśli? Bo to też jest fundamentalna kwestia.
  • Odpowiedz
a jak myślisz, po co powstała religia?


@sameowoce: żeby móc łatwo kontrolować niepiśmiennych pastuchów, ale tak dobrze to przemyśleli, że i w epoce informacji ludzie się łapią (zakładając odpowiednio wczesną indoktrynację z poziomu autorytetu).
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): >a jak myślisz, po co powstała religia? Brakuje Ci łączności z Bogiem, pomódl się i módl codziennie, polecam.

@sameowoce Nie brakuje mi Boga (zakładam, że chrześcijańskiego), wystarczająco długo był obecny w moim życiu. Na etapie szkolnym mówiłem do Niego każdej nocy, czasem się modliłem, spowiadałem się, ale Ten nie raczył nigdy dać głupiego znaku. Tyle lat zmarnowałem na wiarę, aż w końcu pojąłem jaką bujdą jest
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: brzmi jak dystymia. Też tak mam, chociaż u mnie to raczej wynik traum z przeszłości. Ale już się pogodziłem z tym że lepiej nie będzie, samotność do końca życia. Oby tylko długo to nie trwało xD
  • Odpowiedz
@mirko_anonim co z sobą począć? - jeśli masz zdiagnozową depresję, to poszukaj psychiatry i psychoterapeuty z dobrymi opiniami i zacznij się leczyć, zamiast skakać od jednego rozwiązania do drugiego 'bo nie ma efektów po miesiącu".
Poza tym może za dużo od siebie wymagasz, nie ma żadnego obowiązku realizowania w życiu "projektów", osiągania "sukcesów".
Nie masz ochoty na szczególne działania po pracy, to odpocznij, przygotuj sobie jakiś zdrowy posiłek, idź na spacer
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @xentropia Twój komentarz jest pięknym przykładem powierzchownego czytania. Miesiąc uprawiałem tylko regularny sport, ale Ty podsunęłaś pod ten miesiąc każdy mój sposób radzenia sobie z depresją. Przez te kilkanaście lat przebyłem wiele terapii u, wydawało mi się, świetnych specjalistów, ale jak z żadnej niczego nie wynosiłem, a jedna została przerwana przez samego terapeutę, który otwarcie wyznał, że nie jest mi w stanie pomóc, jeszcze pół żartem
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @sameowoce Nie wiem jak ta odpowiedź ma się do mojej, ale muszę przyznać, że należycie reprezentujesz swoją grupę wiernych, nie zapomnij wieczorem pomodlić się do Boga.

@cr6d Czego to ja nie próbowałem... Z psychodelikami mam tak, że przeszkadza mi bardzo "jeżdżenie" po żołądku, a wizuale to mnie bardziej irytują niż jarają, mówiąc całkowicie szczerze. Nie otworzyłem trzeciego oka ani nie rozmawiałem ze światłem, jedynie wzięło
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: właśnie tak jak twoja do mojej. Napisałeś post wolajacy o pomoc, podałam ci rozwiązanie. Twoja kiepska relacja z Bogiem nie jest moją winą, więc przyłóż się do niej sam.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): 1.Jakie masz objawy jak się nażresz jak świnia np. dwa-trzy dni pod rząd jesz duże obiady, kolacje i śniadania? fizyczne i psychiczne.

2.Próbowałeś zrobić całkiem odwrotnie niż doradzający eksperci z wykopu i przez miesiąc nie robić za dużo tylko jeść, spać, odpoczywać, lekko się ruszać i próbować nie przypominać sobie rzeczy?

3. Z tym sportem i robieniem rzeczy to jest całkowicie odwrotnie, człowiek zdrowy idzie coś porobić bo czuje
  • Odpowiedz