Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: aż mi przypomniałeś, jak swoich starych nakryłam. Nawet się nie zorientowali, że z kina nici, bo cośtam, wycofałam się na paluszkach ale banie trochę zryło, znacznie młodsza byłam od twoich.

A problem macie, bo raz, własna sypialnia to podstawa, dwa, dzieciaki nieprzyzwyczajone gdzieś się z domu ruszać. Powinny coś jeszcze robić poza kursowaniem szkoła-dom. Dla trzynastolatka to ostatni dzwonek do jakiejś aktywności nakłonić.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
Anonim (nie OP): Ja mam dwójkę 2,5r oraz 7. Mamy oddzielną sypialnię a nie ma (średnio) nawet raz na tydzień (średnio za poprzedni rok raz na 10 dni). A co będzie jak podrosną i będzie trzeba oddać sypialnię drugiemu dziecku. Więc zazdroszczę, że mimo takich warunków dajecie tyle radę.

Chyba dobrym pomysłem jest jakoś to wydzielić, wstawić drzwi czy coś.

  • Odpowiedz
@Lobotomy_Enthusiast: Raz drugi bym usłyszał i bym wtedy wiedział że o tej i o tej godzinie np siedzę sobie w pokoju, idę pobiegać, omijam ich pokój z daleka.
Albo jak widzę że są oboje w domu po kolacji i prysznicu to mówię ok to spadam na godzinę do dziadków, albo idę trawę skosić, umyć samochód itp.
Dziecko 11-13 lat już powoli kuma rzeczywistośc na tyle żeby myślało jak nie przeszkadzać.
  • Odpowiedz