Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: cóż... pierwsze co o niej napisałeś opisując ją to cyt. "dziewczyną. 19lvl, nadwaga (jakżeby inaczej...)" co może sugerować, że nie omieszkałeś również jej o tym wspomnieć lub zasugerować pośrednio lub bezpośrednio w ten czy inny sposób. Być może ten patus, którego woli od ciebie, nie daje jej do zrozumienia, że jest grubym wielorybem? Być może od toksyka z wybujałym ego woli śmierdzącego patusa, który lubuje się w grubych babach.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 76
skrupulatny-przewodnik-99: @wincenty1: podawanie wzrostu/zarobków itp tylko świadczy o tym że gość szuka na tinder - stąd walidacja że powinno być z nim wszystko okej bo spełnia minimum na takie miejsce i powinien mieć jakieś efekty.
Tacy nie rozumieją, że w realnym życiu cyferki i wymiary nie mają takiego znaczenia

  • Odpowiedz
  • 4
@mirko_anonim I wyciągasz takie wnioski po spotkaniu z jedną laską? Nie z każdym człowiekiem (mimo, że teoretycznie nic mu nie brakuje) ma się vibe i chce wchodzić w związki, po prostu.
A jak jako swoje główne zalety wymieniasz te finansowe, no to cóż... Zresztą o niej też piszesz raczej perioratywnie, być może odczuła to też już na spotkaniu. ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: może zastamów się dlaczego zaczynasz wymieniać swoje zalety od zarobków, mieszkania i wzrostu. Innych nie podajesz. A dziewczynę opisujesz od napisania, że miała nadwagę, a nie jaka była z zachowania. To się wszystko widzi i odczuwa w rozmowie.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 4
skrupulatny-przewodnik-99: @kasiknocheinmal: bo poznając na żywo jesteś w związku jako efekt wspólnie spędzonych chwil, wspólne zainteresowania, przeżycia.
Tak jak pisałem wcześniej, gość poznał na tinder i nic nie przeżył z laską stąd musi posiłkować się cyferkami i stereotypowym minimum żeby wejść na tindera:
- zarobki [checked]
- wygląd [checked]
-
  • Odpowiedz