Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Jak nie masz swojego ogródka to ja bym pochował w lesie. Tylko nie afiszuj się bo to raczej niby nielegalne. Jest jeszcze możliwa utylizacja, ale za to trzeba chyba zapłacić, no i wtedy potraktują ją jak odpad przemysłowy. Są jeszcze wyspecjalizowane firmy, ale tam jest drogo, w sumie ja sprawdzałem za psa. Pamiętaj koty mają 9 żyć, nie ma co płakać.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim możesz zostawić truchło u weterynarza, oni traktują to jako odpad medyczny. Albo są firmy które kremują zwierzęta. Nawet w mojej Polsce C. Takiego kota to za mniej niż 500 skremują na pewno . Jeszcze możesz wziąć prochy do domu w jakiejś fancy urnie.

A tak serio, u mnie wszyscy zakopują gdzieś kawałek od domu XD
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Są krematoria dla zwierząt, w każdym większym mieście obecnie powinny pewnie być. Zwykle jest możliwość spalania pojedynczo, czyli droższa opcja, lub spalania z innymi zwierzętami, czyli opcja tańsza. Większość weterynarzy też umożliwia zostawienie u nich zwierzęcia, oczywiście za opłatą, i wtedy oni już zajmują się zawiezieniem w miejsce kremacji. Jeśli masz gdzieś odpowiednie miejsce do tego no to tradycyjnie po po prostu gdzieś zakopać.
  • Odpowiedz