✨️ Obserwuj #mirkoanonim Mam pewien problem. Przez kilka lat miałem grupę znajomych, z którymi podróżowałem w różne miejsca. Z czasem ekipa się rozpadła i została tylko jedna koleżanka. Od razu zaznaczam, że nigdy nic do niej nie czułem – po prostu dobra znajoma. Na jeden z wyjazdów zaprosiliśmy jakiegoś przypadkowego gościa z internetu, który okazał się w porządku, ale pod koniec podróży zaczął mnie wypytywać, czy koleżanka jest wolna. Powiedziałem jej o tym, a ona zapewniła mnie, że nie jest nim zainteresowana. Kilka miesięcy później organizowaliśmy wyjazd do USA i ona znowu zaprosiła tego faceta. Na kilka tygodni przed podróżą wybraliśmy się we trójkę na krótki wypad do Szwecji i wtedy zaczęły się problemy. Koleżanka i ten gość zachowywali się, jakby byli na randce, kompletnie mnie ignorując, co było dla mnie bardzo przykre i bardzo się źle czułem na tym wyjeździe. Po powrocie porozmawiałem z nią i powiedziałem, że jeśli tak ma wyglądać wyjazd do USA, to zrezygnuję, zwłaszcza że wciąż mogłem dostać zwrot za bilety. Zapewniła mnie, że nic między nimi nie ma i była zaskoczona, że widziałem "coś więcej", ale obiecała, że z nim pogada. Minęły dwa tygodnie i nadszedł dzień wyjazdu do USA. Po drodze mieliśmy dłuższy przystanek w Londynie i tam wyczułem dziwną atmosferę. Zapytałem, o co chodzi, i wtedy powiedzieli mi, że są razem, ale "nie wiedzieli, jak mi to powiedzieć". Wkurzyłem się, bo wiedziałem, że będą zachowywać się jeszcze gorzej niż ostatnio, a poza tym zdenerwowało mnie, że mnie oszukali. Straciłem ochotę na wyjazd i kupiłem bilety powrotne do Polski i wróciłem. W efekcie straciłem około 7 tysięcy złotych.
Teraz się zastanawiam, czy przesadzam, czy postąpiłem słusznie. Uważam, że skoro powiedziałem im, że mam problem z ich wcześniejszym zachowaniem, to nie powinni przede mną tego ukrywać. W rezultacie straciłem 7 tysięcy na wyjazd i szczerze mówiąc, uważam, że skoro nie byli ze mną szczerzy, to nie powinienem ponosić kosztów ich decyzji. Wydaje mi się, że powinni zwrócić mi pieniądze za bilety – zwłaszcza że ja byłem wobec nich szczery i jasno powiedziałem, że mam z tym problem.
@mirko_anonim okej mordo okłamali cię ale to nie jest też żaden powód żeby ci oddawać 7 tysięcy. Sam wyczułeś że coś się święci i i sam sobie zrobiles takie coś. Moim zdaniem mogłeś już pojechać i mieć na nich w------e nawet dla fabuły po prostu. No bo jednak to nie są małe pieniądze ,wolne też musiałeś wziąć itp. ja uważam że to tylko i wyłącznie twoja decyzja że nie pojechałeś więc
@mirko_anonim: w USA mieli by cie gdzieś, bo jedno wpatrzone w drugie i odwrotnie, dobrze zrobiłeś, znam to jak mimo że nic nie czujesz do jednej osoby, wkurza cie całościowe zachowanie i och i ach. Szkoda nerwów, zorganizuj sobie nową ekipe a tą zostaw, oni przez kolejne miesiące będą sie obściskiwać etc.
@mirko_anonim: no trochę bez przesady, jak to się mówi ufaj swojej intuicji. Mogłeś jechać solo przecież, albo z nimi tylko się przemieszczać, jeśli chodzi o koszty i w------e ¯\(ツ)/¯
@mirko_anonim: poza tym, że Cię okłamała co do relacji ogólnie nic takiego się nie stało. Może faktycznie nie wiedzieli jak Ci to powiedzieć i dlatego tak. Ale ogólnie to standard, tak kończy 99% singielskich paczek. No i to, że dziewczyna na początku mówi, że się facet nie podoba, że nic z tego nie będzie itp. a później się okazuje, że są razem to też bardzo częsty przypadek. Musisz się pogodzić
@mirko_anonim: jeśli uprzedziłeś, że źle się z tym czujesz to cię oszukali. Nie ma innej odpowiedzi niż "zrobiłem dobrze". Inna kwestia to czy przesadzasz czy nie ale to nie nasza sprawa.
@mirko_anonim: Dobrze zrobiłeś. Inaczej byłbyś 5. kołem u wozu, ale zwrotu za bilety od nich nie dostaniesz. No i znajdź sobie znajomych, którzy wiedzą jak się zachować w towarzystwie, a o tych dwóch zapomnij.
@mirko_anonim: bardzo dobrze zrobiłeś, że wrociłeś. wszak fałszywa znajoma cię okłamała. niemniej jednak to była twoja decyzja i nie możesz żądać zwrotu pieniędzy, bez przesady :p
@mirko_anonim: no napisz do niej żeby ci oddali za bilety. Na pewno to zrobi xD Zrobisz z siebie jedynie jakiegoś desperata. Zapomnij o nich i o tej kasie, życie się toczy dalej.
@mirko_anonim jeśli to nie bait to jesteś naglupszym wykopkiem jakiego tu widziałem, a trochę tu już jestem. Zrezygnować z wyjazdu do USA i p-------ć 7k bo ktoś z kimś z rękę chodzi, jedno wielkie XD
@mirko_anonim: zachowałeś się jak to się opisuje " na złość babci nie założe czapki i odmroże sobie uszy". Nie wiem, co chciałeś pokazać albo jaką nauczkę dałeś tej parze, ale mam wrażenie, że najbardziej "ukarałeś" siebie xD Po nich to spłynęło a ty jesteś 7k w plecy. Nikt ci nie kazał wracać. IMO możesz być na nich zły, ale żadnych podstaw do wołania hajsu nie widzę
Dlaczego ludzie dziękują zatrzymującym się samochodom na pasach, przecież to nie jest żaden akt łaski tylko gdyby nie ten obowiązek wprowadzony ileś tam lat temu to byłby dalej dziki zachód jak był kiedyś
Mam pewien problem. Przez kilka lat miałem grupę znajomych, z którymi podróżowałem w różne miejsca. Z czasem ekipa się rozpadła i została tylko jedna koleżanka. Od razu zaznaczam, że nigdy nic do niej nie czułem – po prostu dobra znajoma. Na jeden z wyjazdów zaprosiliśmy jakiegoś przypadkowego gościa z internetu, który okazał się w porządku, ale pod koniec podróży zaczął mnie wypytywać, czy koleżanka jest wolna. Powiedziałem jej o tym, a ona zapewniła mnie, że nie jest nim zainteresowana. Kilka miesięcy później organizowaliśmy wyjazd do USA i ona znowu zaprosiła tego faceta. Na kilka tygodni przed podróżą wybraliśmy się we trójkę na krótki wypad do Szwecji i wtedy zaczęły się problemy. Koleżanka i ten gość zachowywali się, jakby byli na randce, kompletnie mnie ignorując, co było dla mnie bardzo przykre i bardzo się źle czułem na tym wyjeździe. Po powrocie porozmawiałem z nią i powiedziałem, że jeśli tak ma wyglądać wyjazd do USA, to zrezygnuję, zwłaszcza że wciąż mogłem dostać zwrot za bilety. Zapewniła mnie, że nic między nimi nie ma i była zaskoczona, że widziałem "coś więcej", ale obiecała, że z nim pogada. Minęły dwa tygodnie i nadszedł dzień wyjazdu do USA. Po drodze mieliśmy dłuższy przystanek w Londynie i tam wyczułem dziwną atmosferę. Zapytałem, o co chodzi, i wtedy powiedzieli mi, że są razem, ale "nie wiedzieli, jak mi to powiedzieć". Wkurzyłem się, bo wiedziałem, że będą zachowywać się jeszcze gorzej niż ostatnio, a poza tym zdenerwowało mnie, że mnie oszukali. Straciłem ochotę na wyjazd i kupiłem bilety powrotne do Polski i wróciłem. W efekcie straciłem około 7 tysięcy złotych.
Teraz się zastanawiam, czy przesadzam, czy postąpiłem słusznie. Uważam, że skoro powiedziałem im, że mam problem z ich wcześniejszym zachowaniem, to nie powinni przede mną tego ukrywać. W rezultacie straciłem 7 tysięcy na wyjazd i szczerze mówiąc, uważam, że skoro nie byli ze mną szczerzy, to nie powinienem ponosić kosztów ich decyzji. Wydaje mi się, że powinni zwrócić mi pieniądze za bilety – zwłaszcza że ja byłem wobec nich szczery i jasno powiedziałem, że mam z tym problem.
#podroze #pytaniedoeksperta
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Jailer
Czy waszym zdaniem...
Widać ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)