Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Rozwodzę się z żoną, tj. ona złożyła pozew, który w sumie nie był dla mnie zaskoczeniem. Zaskoczeniem natomiast były wyliczenia i oczekiwane alimenty jakie były we wniosku na wspólne dziecko w wieku 10 lat. Otóż żona wyliczyła miesięczny koszt utrzymania dziecka na 2700 zł i żąda ode mnie 1600 zł co miesiąc. W pozwie rozwodowym wystąpiła o zabezpieczenie alimentacyjne na poziomie 1450 zł. Sąd oddalił żądanie i ustalił kwotę zabezpieczenia na poziomie 1000 zł. Jest to dla mnie rozsądna kwota, sam do tej pory płaciłem jej co miesiąc 1000 zł. Pytanie jakimi alimentami może zakończyć się sprawa i co zrobić, żeby zostały na poziomie 1000 zł?

Ma ktoś może doświadczenie w takich tematach? Ona zarabia jakieś 5k netto ja ok. 10k netto. Z synem widuje się często, czasem co weekend czasem co trzy, w zależności od dostępności. Nie narzucam się, staram się żeby relacja była totalnie nie wymuszona.
Taka sytuacja, może ktoś podrzuci jakieś pomocne rady jak podejść do tematu. Póki co planuje odpisać na pozew w terminie 2 tyg. i przedstawić swoje stanowisko, nie wiem co tam mogę uwzględnić żeby sąd za bardzo nie dojechał mnie finansowo. 600 zł różnicy to w sumie nie dużo przy moich zarobkach, ale wolałbym wpłacać te pieniądze dziecku na konto oszczędnościową, a nie finansować byłą :)

#alimenty #prawo #pytanie #anonimowemirkowyznania

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: digitallord

  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim przede wszystkim weź adwokata on ci nakreśli strategię. Znam takich co żal im było na adwokata a potem dziwili się jak kobieta miała ogarniętego prawnika i nagle działy się cuda na rozprawie.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ciesz się że max pułap to 1600, wnioskuj o 1100, podnoś temat że często się widujesz z dzieckiem (chociaż raz na 2 tygodnie to nie za dużo prawdę mówiąc) i kupujesz mu różne rzeczy typu atrakcje

jak zarabiasz 10k to nawet przy 1600 to możesz się uważać za szczęściarza którego nie zrujnowała p----------a żonusia
  • Odpowiedz
Z synem widuje się często, czasem co weekend czasem co trzy


XDDDDDD
Widujesz się z dzieckiem raz na ruski rok, w dodatku w weekendy, czyli w żaden sposób nie przeszkadza ci to w budowaniu kariery i nie ogranicza. Twoja była ma praktycznie non-stop opiekę na dzieckiem, a ty możesz sobie swobodnie pracować, "układać życie". To ona jest przy dziecku, gdy zachoruje, musi się nim zajmować, pomagać odrabiać lekcje, gotować, zapewniać rozrywkę, użerać,
  • Odpowiedz
Z synem widuje się często, czasem co weekend czasem co trzy, w zależności od dostępności. Nie narzucam się, staram się żeby relacja była totalnie nie wymuszona.


@mirko_anonim: ale nie czułeś się dobrze w tym małżeństwie, z tym dzieckiem - czy jak ta sprawa wygląda? Bo może Ty odczuwasz wiesz, jakiś lęk, niepewność w kontakcie z nim czy coś. Czemu nie mógłbyś się nim zajmować (wiesz żeby przeprowadził się do Ciebie)
  • Odpowiedz
@interpenetrate: Przecież to oczywiste - z wygody. Zobacz, że pisze o kasie, a nie o częstszych widzeniach z dzieckiem. Jemu tak jest wygodnie widywać się z dzieckiem raz na ruski rok. :) Może spokojnie pracować, ma czas na hobby, dziwki. Dziecko najlepiej olewać i jak najrzadziej odwiedzać, żeby czasami nie przeszkadzało w życiu. Typowy ojciec p0lak.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim jesteś żałosnym ojcem. Nie odwiedzasz dziecka, żałujesz tych 600 złotych a masz hajs aby to wyłożyć. Więcej za studia zaoczne płace i częściej profesorów widzę niż Ty własne dziecko XDDD o tak to podsumuje
Typowy polacki ojciec “ex chce mnie okraść z alimentów1!1!1!2!1!”.
  • Odpowiedz
Z synem widuje się często, czasem co weekend czasem co trzy, w zależności od dostępności. Nie narzucam się, staram się żeby relacja była totalnie nie wymuszona.


@mirko_anonim: xDDDD To wy macie w ogóle jakąś relację?
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
dobroduszny-uczeń-1: Ja wziąłem adwokata i z perspektywy uważam że był to całkowicie wyrzucony pieniądz.
Matka mojej córki chciała ode mnie 1600pln, później w trakcie sprawy wnosiła kolejne swoje wyliczenia chcąc 2000pln. Dziecko młodsze niż twoje. Nadmienię że wcześniej zakończyła się sprawa o kontakty i mały jest u mnie 2 razy w tygodniu z nocowaniem oraz w każde święto i wakacje.
Prawniczka doradziła płacenie 900 i na tyle sąd klepnął zabezpieczenie. Sprawa
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @Koyana, @interpenetrate, @dzoanakurpa

Wizyty co weekend to chyba dość często, w tygodniu jestem w pracy a syn w szkole, mieszkamy od siebie 40 km. Mamy kontakt codzienny przez telefon, syn wie że można dzwonić kiedy ma chęć. To jest ten wiek, że dla dzieciaka ważniejsi są koledzy niż rodzice i to dla mnie ok, więc dlatego napisałem, że się nie narzucam. Oczywiście, że
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
techniczny-filozof-80: @majestatyczny-sojusznik-67: Mój poziom życie tez spadł od narodzenia się dziecka. To też chciałbym alimenty za to?
Nie pojmujesz ze to wypranie mózgu. Żadnych alimentów, żadnych 800+ (które dostaje tylko rodzic u którego zamieszkuje, nie można tego odliczyć od potrzeb dziecka). To nie pomaga rodzinie tylko zniechęca do jej posiadania.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
  • Odpowiedz