Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim:
1. współczuje
2. mam wrażenie że w waszym modelu związku to Ty wziąłeś na siebie 100% roli zapewniacza cheba na stół. Czy żona ma wogóle świadomość całokształtu waszego budżetu? Wie ile oboje zarabiacie, ile wydajecie i na co? Proponuje usiąść przy stole z kartką albo excelem i rozpisać jej to czarno na białym
3. Od rozwodu rodziców są dużo gorsze rzeczy, jak choćby toksyczne małżeństwo rodziców bez miłości
4.
  • Odpowiedz
  • 1
@mirko_anonim niestety wdepnales w śmierdzący shit

Tu nie ma totalnie żadnego ratunku, będzie tylko gorzej, rozwód to masz 1/3 mniej pensji na starcie

Niestety takie rzeczy pojawiają się dopiero przy odkryciu karty i powiedzeniu sprawdzam.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
determinowany-człowiek-4:

mam wrażenie że w waszym modelu związku to Ty wziąłeś na siebie 100% roli zapewniacza cheba na stół. Czy żona ma wogóle świadomość całokształtu waszego budżetu? Wie ile oboje zarabiacie, ile wydajecie i na co? Proponuje usiąść przy stole z kartką albo excelem i rozpisać jej to czarno na białym


@thorgoth: Tak było, i jak pisałem wcześniej, nie przeszkadzało mi to zupełnie jak moje zarobki pozwalały na zajmowanie
  • Odpowiedz
nie przeszkadzało mi to zupełnie


@mirko_anonim: to pora najwyższa żeby zaczeło Ci to przeszkadzać zupełnie i żeby zainteresować żone stanem waszych finansów.
Zacznij od prostej rzeczy - wszystkie przelewy na wszelakie opłaty robi żona, manualnie. Ty możesz służyć radą.
Gwarantuje że zwiększenie świadomości finansowej nastąpi
  • Odpowiedz