Aktywne Wpisy

chwed +99
Popatrzmy sobie na cywilizację francuską i na cywilizację polskich parków przemysłowych.
We Francji np. podwyższenie wieku emerytalnego o dwa lata to nie jest zwykła decyzja administracyjna. To casus belli. Na ulice wylewają się tłumy. Palą się barykady, płoną opony, dym zasnuwa Pola Elizejskie, a związki zawodowe mają w pogotowiu całe arsenały… no, powiedzmy, bagietek, ale takich czerstwych, którymi można zrobić krzywdę. Francuski pracownik traktuje każdą niekorzystną zmianę jak osobistą zniewagę. Dla niego praca
We Francji np. podwyższenie wieku emerytalnego o dwa lata to nie jest zwykła decyzja administracyjna. To casus belli. Na ulice wylewają się tłumy. Palą się barykady, płoną opony, dym zasnuwa Pola Elizejskie, a związki zawodowe mają w pogotowiu całe arsenały… no, powiedzmy, bagietek, ale takich czerstwych, którymi można zrobić krzywdę. Francuski pracownik traktuje każdą niekorzystną zmianę jak osobistą zniewagę. Dla niego praca
źródło: image
Pobierz
Herm1t 0
A tak poważnie rozmawiając - jaka część waszego portfolio to GPW?
Każdy mówi żeby dywersyfikować i nie siedzieć po j---a w GPW tylko jakieś 30%, a przecież tutaj najlepsze banany są i mniejsza prowizja, bo nie ma przewalutowania.
#gielda
Każdy mówi żeby dywersyfikować i nie siedzieć po j---a w GPW tylko jakieś 30%, a przecież tutaj najlepsze banany są i mniejsza prowizja, bo nie ma przewalutowania.
#gielda





Posiadamy z żoną jedno dziecko które ma <3 lata. Jesteśmy szczęśliwi, posiadamy prace, które pozwalają nam na zdrowy balans kariera-rodzina, właściwie niczego do szczęścia nam nie brakuje. Posiadamy też dużo czasu na swoje hobby i jakieś wyjazdy wspólne. Żona jednak chce drugie dziecko. Ja jak o tym myślę, to najpierw wydaje mi się, że bym chciał, bo widzę w głowie fajną, jeszcze szczęśliwszą rodzinkę 2+2. Jednak później przypomina mi się jak wygląda życie znajomych, którzy zdecydowali się na drugie i mam wrażenie że to wielki chaos i jazda bez trzymanki. Że nie mają właściwie kontroli nad swoim życiem, tylko zamieniło się to bardziej na przetrwanie z dnia na dzień. Do tego każda wizyta znajomych z dwójką dzieci to zawsze jakby przyszło tornado. Do tego sam pochodzę z rodziny 2+2, gdzie mam wrażenie, że odkąd pojawiło się rodzeństwo, to rodzice stali się bardziej pracującymi, smutnymi, zmęczonymi zombie, podczas gdy wcześniej tryskali energią (potwierdzają to też zdjęcia rodzinne jak sobie przeglądam xD).
Czy jest może ktoś, kto ma dwójkę dzieci i by powiedział jak to jest? Jaka jest różnica między posiadaniem 1 a 2? Czy faktycznie jest tak źle i lepiej sobie odpuścić jak się nie ma parcia czy może "iść za głosem natury"? A może najpierw jest ciężko, a potem już coraz fajniej?
#zwiazki #malzenstwo #dzieci #rodzicielstwo #rodzina #wychowanie #drugiedziecko
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Jailer
Rób drugie (albo i trzecie). Masz wyjęte 2 lata z życia ale inwestycja szybko się zwraca. Dzieciaki później spędzają czas razem nie angażując zbytnio rodziców. Wydatki są mniejsze bo ubrania, zabawki przechodzą z jednego ma drugie. No i w dorosłym życiu nie będą "same".
@mirko_anonim: Mam tak bez dzieci
@eugeniusz_geniusz: jest to oczywista bzdura
Miałam beznadziejne relacje z 6 lat młodsza siostra i przez to też nie jestem skora do drugiego dziecka. Miałam się nią zajmować, ona mogła o wiele więcej niż ja nie dość że w jej wieku to jeszcze będąc w swoim. To co ona odwaliła to na dostawałam wpierdziel bo "jestem starsza i mam pilnować".
No nie polecam. Teraz jako tako się kontaktujemy ale bez szału.
Jednak z każdym miesiącem jest coraz lepiej - im młodsze dziecko robi