@mirko_anonim: Zawsze podziwiam ludzi którzy decydują się na budowę domu od podstaw. Fajnie jest mieć swój kąt na własnej działce, ale to co się słyszy jak ludzie tracą zdrowie i nerwy na budowaniu domu, to się odechciewa. A co do różowej, to skoro teraz już ma takie podejście, to życzę powodzenia w spędzeniu reszty życia razem.
@mirko_anonim: jedyne co jest realne, to ten domek tak dla ciebie, jak i dla niej ona dziś jest, jutro może jej nie być ty jesteś, może cię jutro nie być
to dlaczego miałaby się angażować w twoją budowę? i tak się wystawiła, że coś tam włożyła finansowy wkład w twoją budowę, a ty możesz z dnia na dzień kopnąć ją
@mirko_anonim: ciekawie się czyta opowieść o sobie od kogoś innego. Też tam byłem tylko, że udało się dobrnąć do zamieszkania i wykończenia. Na koniec usłyszałem, że ona wolałaby mieć mieszkanie w stolicy zamiast do niej taki szmat dojeżdżać i tak też się sprawa rozwiązała. Problem polega na tym, że nawet jak spędzisz z kimś kilka dekad to wasze utarte w głowie wizje świata mogą być zupełnie inne i w tak
✨ Autor wpisu (OP): @darek-jg Ja zawsze chciałem mieć dom, ale bardziej jako jakieś siedlisko gdzieś na totalny zadupiu. O budowę cisnęła różowa w trakcie pandemii. Bardzo cisnęła. Miejscówkę zaakceptowała, sama wybierała większość kolorystyki i wykończenia - okna, kafle, podłogi, kolory ścian. A co do zmęczenia to chyba żartujesz. Czym niby ma być zmęczona? Ani ścian nie malowała, ani podłogi nie układała, ani z fachowcami nie musi się wykłócać.
@mirko_anonim: No nie wiem jak wy się dogadujecie ale widać tu powolne wycofywanie i pewnie rozglądanie się za kimś z kim będzie mieszkać w apartamencie w mieście i w wolnym czasie podróżowanie po Europie a nie siedzenie na działce.
Ja tam sam z ojcem zbudowałem dom po pracy, na urlopach, trwało to 3 lata, ale wyszło dużooo taniej no i dom to dom - działka 30 arów, fotowoltaika, turbinka. Mieszkanie w bloku mnie wykończyło.
@mirko_anonim: Może laska ma przebłyski świadomości i dotarło do niej w co się ładuje. Wspólne mieszkanie/dom to kwestia wspólnej decyzji, bo jednak ten parametr ostro wpływa na życie. Budowanie samodzielnie domu pod siebie jest ok dla singla, natomiast osobiście też nie chciałabym być z kimś, kto ma takie podejście.
@mirko_anonim: 5 lat to ten czas kiedy haj emocjonalny już opadł, a motylki w brzuchu to tylko wspomnienie. Obojętność to jest najgorsze co może być w związku, bo jak są dramy to znaczy że ludziom jeszcze jakoś tam zależy. A czy ty teraz zajmujesz się w jakikolwiek sposób tym związkiem? Czy cała twoja energia jest skoncentrowana na budowie?
✨ Autor wpisu (OP): @skrupulatny-poeta-44 Pieniądze i stabilność? Poduszka finansowa? Co ty chłopie p--------z. W pandemi ceny wszystkiego poszły o 200-300% w górę prawie z dnia na dzień. Ceny robocizny dziś w porównaniu do 2022 to +200%. Tysiące domów stoi nie ukończone, bo ludziom się hajsy pokończyły. Jestem w top 10% pod względem zarobków i jest to bliżej 20k niż 15k. A mimo to ledwo ciągnę. Ty sobie chłopie nie
@czescmampytanie: w sumie ona bedzie miala z 37-38 on 45-46 to juz faktycznie nie ma co sie brac za zawody, moze tez stad jej wycofanie jesli faktycznie chce dziecko, a nie jak to te singielki 30+, ktore o dzieciach mowia jak Elon o lądowaniu na Marsie, a realnie to mając 35 lat dalej kręci je studenckie zycie
@mirko_anonim dlatego starałem się uniknąć tego błędu, żeby budowa domu pochłonęła mnie, mój związek i całą kasę. Budowałem długo, ale w tym czasie normalnie żyłem, wypoczywałem, bawiłem się. Nie dziw się, że nie chce jej się siedzieć w domku letniskowym zima i pakować całego siana w dom. Dom ma to do siebie, że jest studnią bez dna i nigdy nie jest dosyć
magnetyczny-twórca-18: @not_me Co to znaczy, że dom się buduje "pod siebie"? A pod kogo ma? Pod nią? Przecież napisał że "dla nas", przy czym z postu wynika, że to on ponosi prawie całkowite koszty i ryzyko inwestycji, a to obecnie pod default city to w miliony idzie, to jeszcze ma być wszystko pod księżniczkę? Może jeszcze ma jej zapisać 50%? Naprawdę przesadzacie z tym kukoldyzmem.
Dawno z żadnego "virala" w internecie nawet się nie uśmiechnąłem pod nosem. Natomiast z tej babki co się niemal przekręciła po skosztowaniu tego zakalca pruję drugi dzień. Absolute cinema. #heheszki #ksiazulo #afera #humorobrazkowy
tak dla ciebie, jak i dla niej
ona dziś jest, jutro może jej nie być
ty jesteś, może cię jutro nie być
to dlaczego miałaby się angażować w twoją budowę? i tak się wystawiła, że coś tam włożyła finansowy wkład w twoją budowę, a ty możesz z dnia na dzień kopnąć ją
@
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
@mirko_anonim: 5 lat to ten czas kiedy haj emocjonalny już opadł, a motylki w brzuchu to tylko wspomnienie. Obojętność to jest najgorsze co może być w związku, bo jak są dramy to znaczy że ludziom jeszcze jakoś tam zależy. A czy ty teraz zajmujesz się w jakikolwiek sposób tym związkiem? Czy cała twoja energia jest skoncentrowana na budowie?
Komentarz usunięty przez autora
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo