Ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że każdy żyje idealnym życiem tylko nie ty. Dlatego, gdy słyszę że ktoś stracił pracę, jest chory, bierze rozwód, cokolwiek.. to jakaś hmm ulga? że jednak ktoś ma takie ludzkie, przyziemne problemy zupełnie jak ty.
@mirko_anonim: takie uczucie jest znane, ale moim zdaniem nie warto go w sobie pielęgnować
bo ono Ci nic nie da tak naprawdę - przez chwilę poczujesz ulgę że inni mają
dokładny-sojusznik-31: Ja myślę że jest inaczej, jesteśmy uzależnieni od szczęścia innych ludzi po to żebyśmy sami się nie rozwijali i byli dojeni jak krowy, nie wiem kto, po co i dlaczego to zrobił ale mogę tylko podejrzewać jedną grupę ludzi która ma do tego środki i była by zdolna robić to świadomie. Zobacz jak to wygląda z boku, siedzisz jak taka kura w chowie klatkowym i znosisz jajka dla pana, dostaniesz
odpowiedzialny-myśliciel-39: po prostu patrzysz powierzchownie i/lub sam nie doceniasz tego co masz. Nazwijmy to efektem Instagrama. Większość tych "szczęśliwych" ludzi przedstawia sprawy tak, żeby tak to wyglądało. Przykładowo: mam mega bogatych znajomych, wielka chata, wycieczki itp ale co z tego? rodzic umarł z gigantycznym guzem mózgu. Ogromna tragedia, ból i cierpienie.
Inny przykład: to ten "super napakowany gościu z Insta" - wygląda jakby się taki urodził, co nie? A to są
@mirko_anonim: takie uczucie jest znane, ale moim zdaniem nie warto go w sobie pielęgnować
bo ono Ci nic nie da tak naprawdę - przez chwilę poczujesz ulgę że inni mają
Większość tych "szczęśliwych" ludzi przedstawia sprawy tak, żeby tak to wyglądało.
Przykładowo: mam mega bogatych znajomych, wielka chata, wycieczki itp ale co z tego? rodzic umarł z gigantycznym guzem mózgu. Ogromna tragedia, ból i cierpienie.
Inny przykład: to ten "super napakowany gościu z Insta" - wygląda jakby się taki urodził, co nie? A to są