Aktywne Wpisy

WielkiNos +263
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Whiskeyjack29 +47
Napisałem sobie posta że zarabiam 13 500 netto, czyli 22 000 brutto a pracodawca daje 26 500 + benefity pozapłacowe powiedzmy łącznie 27 000 i ciężko z zakupem mieszkania w Warszawie (w której pomimo mojej niechęci do tego miasta dla bezpieczeństwa zostać muszę, bo zdalna to 5% obecnego rynku). Ile się wylało boomerstwa że wcale nie jestem w top 10% zarobków, że co ze mnie za IT skoro dostaje takie grosze, że





#kobieta #mezczyzna #malzenstwo #milosc #logikarozowychpaskow
Niech mnie ktoś uszczypnie. Może mam zbyt wybujałą wyobraźnię.
Dziś żona, po powrocie z pracy, była jakby lekko nabuzowana. Taka trochę na krawędzi. A przy tym nieobecna. Na mnie się wyżyła. Natomiast jak byłem w drugim pokoju, usłyszałem jak kilkukrotnie parafrazuje pytanie do syna "ale mama nie jest zła?" (nie że zdenerwowana, tylko w sensie moralnym). Potem "a mama jest też kochana?"
Powiecie, że za dużo myślę. Ale mam zasadę, że nie robię nic poza związkiem, co sprawiałoby, że nie będę mógł spojrzeć w oczy synowi. Pokusy się czasem pojawiają (przynajmniej tak mi się wydaje -- chodzi po prostu o inne kobiety), ale wtedy pojawia się myśl o tym, że pchając się nawet w jakąś przelotną znajomość, ryzykowałbym stabilność środowiska, w którym dorasta mój syn, czyli po prostu naszej rodziny.
To co dziś słyszałem, pewnie powiecie, że jestem przewrażliwiony, zabrzmiało mi tak, jak gdyby żona próbowała uzyskać swego rodzaju rozgrzeszenie u syna. Mnie ma w dupie i z moim zdaniem się nie liczy. Natomiast to mi wygląda na to, że zrobiła coś poza domem, a po powrocie do domu przyszło jej się zmierzyć z sumieniem. Na mnie się wyżła, bo ja ją ograniczam i przeszkadzam w realizacji swoich marzeń przy kimś z zewnątrz, kimś kto sprawia, że kiedy przychodzi czas na spędzenie czasu z nami myśli, a nawet głośno mówi "nuda". Ale przed synem jakby stawiała szalę: to co złego pozostało w jej głowie i zostało tylko zamknięte w klamrę "ale mama nie jest zła", a z drugiej strony "czy mama jest kochana" i oczekiwanie na to, aż to, co powie syn rozgrzeszy ją z tego, co zrobiła.
Szczerze mówiąc, wolałbym żeby okazało się, że mam schizofrenię.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
@mirko_anonim: Jesteś przewrażliwiony.