Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: a mówiłeś jej o tym tak wprost? Na zasadzie "słuchaj, ostatnio czuję się atakowany, ciągle słyszę, że robię wszystko źle, wszystko nie tak. Mamy teraz trudny czas przez to wykańczanie mieszkania i chciałbym, żebyśmy się razem wspierali a nie wytykali błędy i oskarżali nawzajem o wszystko co złe. Chciałbym porozmawiać o tym jak się czujemy, skąd takie reakcje na różne sytuacje i znaleźć jakiś sposób, żebyśmy unikali tej frustracji
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
nowoczesny-sprzymierzeniec-4: Remont/budowa to ogromny stres i spore wyzwanie dla związku. Sami z żoną doświadczyliśmy. Poprawiło się jak skończyliśmy. W międzyczasie razem zgodzilismy się że ten dodatkowy nawał obowiazków i stres musi być przerwany. Zdecydowalismy się robić dłuższe przerwy w remoncie, tak trwało dłużej ale mentalnie wypoczęliśmy. Zaczęliśmy dbać o siebie nawzajem, spędzać wspólnie więcej czasu. Uzgodniliśmy też, że staramy się nie kłócić i w stresujących sytuacjach sobie to przypominaliśmy. Podstawą jest
  • Odpowiedz
@av-va: jakbym słyszał jakiegoś starego, sfrustrowanego dziada z wiecu jakiejś samoobrony w czasach prosperity. Wiesz, że mogą się złożyć na terapię i wybrać mężczyznę? Czy to przekracza granice twojego pojmowania?
  • Odpowiedz