Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Co myslicie o dawaniu drugiej szansy? Czy ktoś może się zmienić jeżeli serio nas kocha? Co jak ktoś popełnia błędy właśnie z miłości i zazdrości o drugą połówke? Jeżeli związek nie był toksyczny a po prostu wydarzyło się w nim kilka potknięć to warto dać szansę? Myślę o osobie którą odprawiłam trochę pochopnie ale wiem że on nigdy mnie nie skrzywdził tylko się pogubił przez stres i chwilowe problemy w życiu. Jest sens dawania drugiej szansy czy lepiej szukać kogoś nowego? #zwiazki

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi

💌 Nasza rozgłośnia baitowa potrzebuje Twojej pomocy! Wspomóż projekt

  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: zależy od "wagi" potknięcia oraz jakimi kierujesz się w życiu zasadami. Dla mnie over to zdrada. Zapomnieć o urodzinach, rocznicy czy wyniesieniu śmieci lub załatwieniu czegoś - do przeżycia
  • Odpowiedz
@mirko_anonim zależy co było potknięciem i ile lat temu. Jesli miał 16-19 lat i zapomniał o rocznicy jakieś czy nie wiedział jaki Twój ulubiony kolor a teraz jest bliżej 30tki lub po to wg mnie można dać szansę, ale trzeba być ostrożnym bo takie powroty mogą być spoko albo mogą być najgorszym błędem życia.

Ja w 1 klasie liceum miałam chłopaka i rzuciłam go za głupotę jakaś a nie że coś
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
dobroduszna-anonimka-92: na początku zadaj sobie pytanie czy serio cię kocha i jak to wyraża? Ile jest w stanie dla ciebie zrobić? Sama piszesz że dobrze cię traktował i mógł zachować się inaczej przez stres i gorszy czas. Porozmawiaj z nim, spotkaj się albo napisz mu że chcesz porozmawiać szczerze o tym co było powodem jego zachowania i o jego uczuciach. Jak się pogubił to rozmowa powinna wszystko załatwić. Jeżeli nie będzie
  • Odpowiedz
@czuczupikczu będąc nastolatkami ludzie zaczynają i zrywają związki z tak blachach i głupich powodów że byś się śmiał. Choćby bycie w kimś w związku bo lubi ten sam zespół to trochę mało by stworzyć związek a nastolatki często z takich powodów ze soba są XD

Ja zerwałam ze swoim byłym bo go moja mama nie lubiła i nie chciało mi się tłumaczyć mamie że go lubię więc po prostu z nim
  • Odpowiedz
@Kitku_Karola z tym daniem szansy chodziło o to, że jak Ty zerwałaś i zdecydowałaś się wrócić to poniekąd dał Ci te szanse a co potem było to już niestety efekt decyzji po obu stronach. No ale za coś to poczucie wdzięczności zbudował? Czyli coś też miałaś, bo wiadomo, że po czasie to tylko jedna strona to ta zła.. no ale finalnie dobrze, że to się skończyło tylko to ma się trochę
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
optymistyczna-badaczka-70: Jeżeli przez jakiś czas, nawet krótki, był dla Ciebie ważny ale zaczął popełniać błędy przez problemy w życiu to postaraj się go zrozumieć. Ludzie różnie reagują na stres a może jego życie nie jest usłane różami i nie mówił Ci o wszystkim żeby Cię nie martwić. Jeżeli naprawdę popełnił niewielki błąd jak niedopilnowanie czegoś, nie słuchanie a nawet obrażenie Cię w emocjach to daj mu szanse, ale napisz mu wprost
  • Odpowiedz
@mirko_anonim generalnie to tak:
1. Moim zdaniem każdy zasługuje na drugą szansę, ale na trzecią już baaaardzo niewiele osób. Piszę to z własnego doświadczenia, oczywiście niewielkiego w kontekście całej ludzkości i jej doświadczeń
2. Tak jak ktoś wyżej napisał - słuchaj serca, intuicji i ciała. One mogą bardzo dużo ci powiedzieć, trzeba tylko się otworzyć.
3. Zanim dasz druga szansę upewnij się że zaszły konieczne zmiany w myśleniu i zachowaniu drugiej
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: a ja bym proponowała zacząć od tego, dlaczego o nim myślisz? Bo tęsknisz za bliskością z kimś, czy to chodzi konkretnie o niego? Nasz mózg i serce nie grają w tej samej drużynie co my, jedno z czasem zaciera złe wspomnienia a drugie kurczowo czepia się tylko dobrych chwil ignorując wszystkie red flagi.
  • Odpowiedz
@czuczupikczu ja z nim zerwałam a później on chciał się zejść. Ja się broniłam ale że byłam w kryzysie finansowym to wpierw mnie karmił jak mi nie starczało kasy pod koniec miesiąca, później forsował zamieszkanie razem i to niby budowało poczucie wdzięczności za tą pomoc ale to było forsowanie rzeczy których nie do końca chciałam bo pewnie bez tego kryzysu nawet bym o nim nie myślała by się schodzić. Tylko że
  • Odpowiedz