Wpis z mikrobloga

@Kref3x: Zawsze są dwa wyjścia na uniknięcie kolejnej podobnej kompromitacji. Zrobienie wszystkiego, żeby następnym razem to ona chciała z Tobą tańczyć: Pierwsza droga, to wzięcie życia za rogi: nauka tańca, odpowiedni ubiór, praca nad charyzmą i pewnością siebie, dobre perfumy, odpowiednia linia szczęki i włosów, sportowa sylwetka. Druga, którą wybrałeś, to usunięcie się w cień, alienacja, wynaturzenie, degeneracja i kapitulacja. Pierwsza droga nie ma złych efektów, bo nawet jeżeli sen
  • Odpowiedz
@Kref3x: nwm kiedy to bylo, ale to nawet ze mna tanczyly bez problemu wszystkie co chcialem, a nie jestem ani przystojny, wysoki, wysportowany, a w podstawowce mialem juz nadwage, a moze nawet otylosc ( ͡° ͜ʖ ͡°) i zadnym dynamiczniakiem tez nie bylem
  • Odpowiedz
@Kref3x: Aż mi się przypomniało jak w gimbazie na lekcjach muzyki mieliśmy jakieś tańce. Zestresowany zebrałem się w sobie i zapytałem jednej laski czy będziemy w parze to się skrzywiła i powiedziała, że ze mną nie. Nauczycielka kazała mi chłopem tańczyć to się w-------m i wyszedłem z sali XD
  • Odpowiedz