Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: pogadać otwarcie, jak porozumienia nie będzie to z czasem będzie to coraz bardziej wpływało na Wasz związek. Niebieski ma niskie libido czy z ręką się bardziej zaprzyjaźnił?;)
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
samodzielny-kreator-93: Albo go nie pociągasz i jest tylko z przyzwyczajenia, albo ma coś z hormonami, może testosteronu za mało.

U mnie taki stan się utrzymywał przez może rok, po urodzeniu dziecka. Ale było dużo nerwów, obowiązków, różowa hmm przemęczona nie wyglądała pociągająco. Unormowało się i jest ok.

Więc niech Twój chłop się ogarnie, bo to nie jest ani normalne ani zdrowe.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: co do związku to podejrzewam że gość myślami jest już na wylocie, albo żyje z tobą z braku lepszych opcji. ot taka męska wersja baby która daje pogardzanemu mężowi raz na 2 miesiące żeby się odwalił, a na wszelkie twoje prośby mówi ze ona tego nie potrzebuje i nara. w skrócie związek typu zdechlak.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim To że nie śpicie pod jedną kołdra to niekoniecznie jakaś tragedia. Swego czasu sypiałem pod jedną kołdra z partnerką a teraz obecnie po wszystkim oboje wolimy spać wygodnie w osobnych łóżkach. Różnica jest tylko taka że mamy tą świadomość że gdy drugiej stronie się zachce to zawsze jest mile widziana żeby wpadła na szybki numerek.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: W takim razie to ostatni dzwonek, jeżeli jesteście zaręczeni, żeby to naprawić przed ślubem. Im szybciej, tym lepiej.

S--s i czułości są bardzo ważne w związku. Co się takiego wydarzyło te kilka lat temu, że od tamtej taka mocna zmiana? Czy może on nigdy nie był tym zainteresowany i wytrzymał do tamtego momentu dla Ciebie?

Jaka by nie była odpowiedź - to trzeba działać. Szybko i skutecznie. Inaczej, po
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: proszenie się o czułość, która powinna być naturalna, jest absurdalne i upokarzające. Po jakimś czasie zaczniesz mieć poczucie, że się narzucasz, że jesteś nieatrakcyjna, przez co się taka staniesz, bo po co się starać, jeśli druga strona ma to gdzieś? W udanym związku rozkwitasz, bo to serio jest jak z tymi kwiatkami, które trzeba podlewać i pielęgnować, wtedy kwitną, a nie więdną. Co ważne: obustronnie.

Jeśli jesteś na to
  • Odpowiedz