Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Problem, który wielu z nas dostrzega, to narzekanie na ceny mieszkań i trudności finansowe, które rzekomo są przyczyną kryzysu demograficznego. Jednak jeśli spojrzymy głębiej, to zauważymy, że prawdziwym problemem może być nie tyle cena nieruchomości, co samotność – szczególnie wśród mężczyzn.

Przyjrzyjmy się statystykom: kobiety w wieku 25 lat często mają za sobą wiele związków, podczas gdy wielu mężczyzn w tym samym wieku nie miało nawet okazji trzymać kogoś za rękę. W tym kontekście pytanie, dlaczego ludzie skupiają się na cenach mieszkań. Problem, który leży u podstaw trudności demograficznych, nie tkwi w samej wysokości wynagrodzeń czy kosztach nieruchomości, ale w tym, że mężczyźni w wielu przypadkach nie potrafią nawiązać trwałych relacji, są odrzucani, a niekiedy nawet “ghostowani”.

Porównanie tego do głodu jest moim zdaniem bardzo trafne: nie rozwiążemy problemu braku jedzenia, rozdając wszystkim telefony. Z kolei, choć ceny mieszkań są wyzwaniem, to nie one są główną przyczyną braku dzieci czy związków. Zanim skupimy się na rozwiązaniu problemów ekonomicznych, warto zadać sobie pytanie, co tak naprawdę powoduje, że ludzie nie chcą tworzyć rodzin i dlaczego wiele osób, szczególnie mężczyzn, zostaje samotnych.

Podobnie jak w przypadku głodu, który nie zależy od cen telefonów, tak samo problemy demograficzne mają swoje korzenie w innych, głębszych kwestiach – jak choćby brak relacji, które są fundamentem do tworzenia trwałych związków i rodzin.

#demografia

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero

💌 Nasza rozgłośnia baitowa potrzebuje Twojej pomocy! Wspomóż projekt

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Dzisiaj jest tak, że jak nie masz pieniędzy, wyglądu to na 90 proc. nie ma co zaczynać rozmowe, dzisiaj polki są rozszczeniowe uważają się za księżniczki no i nie chcą rodzić taka prawda, dlatego musi być nas coraz mniej selekcja naturalna, chyba że pościągają imigrantów...
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
fachowy-uczony-59: P--------o. Jak opędzę przysłowiowy etat, w dni bez treningów poprawię ewentualnymi dodatkowymi kontraktami, to ledwie na sen mi zostaje. Warunki dla doktorantów postanowiły przebić te ze standupowych skeczy, a oferta uczelniana bez najbardziej lukratywnych grantów przegrywa z nockami w Lidlu. Przy pracy (i to jak na duże wojewódzkie, dobrze płatnej) oznacza to nowomodne gniazdowanie do prawie 30ki pod warunkiem pracy 6 dni w tygodniu i sukcesu z inwestycjami jeśli szczytem
  • Odpowiedz
Połowa chłopów w Polsce wolna, także witaminki nie muszą się w żadnym stopniu o nic starać, nie muszą wykazywać żadnej inicjatywy, nastąpiło totalnie odwrócenie ról, państwo opiekuńcze nie pomaga.
Naczelna zasada "to kobieta wybiera mężczyznę, który ją wybierze" cały czas działa, i pod tym kątem nic się nie zmienia, jednakże młode głupie witaminy wychowywane bez ojca, wybierają trzy cztery pięć razy patusa/narcyza/bawidamka/łobuza, którzy programują jej głowę, i dopiero gdy ona się nauczy,
  • Odpowiedz