@mirko_anonim: A że tak zapytam, Ty jesteś jej policjantem co stoi nad nią z pałą jak na przesłuchaniu czy jej chłopakiem? ( ͡°͜ʖ͡°) Widzę, że masz predyspozycje do zostania zomowcem. Jak się jest z kimś w związku to daje się tej osobie przestrzeń do życia i oddychania, a nie tylko zakazy i nakazy. Podsumowując: tak, masz kija w dupie.
spokojny-przewodnik-33: Stary, aż mnie zakuło w mostku kiedy to czytałem! To jest prawie jak opis mojego związku, oczywiście nie 1:1. Dziś, z perspektywy 9-letniego rozpadającego się małżeństwa mogę Ci powiedzieć, że masz trzy opcje. Raz, odpuść już teraz. Jesteście z innej gliny ulepieni i nie ma co się łudzić, że któreś z was się zmieni. Na chwilę może coś się wygasi, by potem uderzyć ze zwielokrotnioną siłą. Podziały będą się pogłębiać i
@mirko_anonim: pytanie czy dobry kontakt z przyjaciolkami czy przyjaciolki sa wazniejsze. Ja mam dobry kontakt z 2 ziomkami. Moge z nimi chlac, o---------c odpaly, zachowyac sie jak pies spuszczony ze smyczy. Ale nigdy nie beda wazniejszy od rozowej (aktualnie singiel). Tylko z drugiej strony z nimi widuje sie raz na kilka tygodni.
uporządkowany-zwycięzca-17: Po 15 latach w związku - nie, to nie jest normalne, że dziewczyna nie dzieli się z tobą rzeczami, bo boi się reakcji. Co do palenia - jeśli to jest twoje "no go" to też szkoda czasu. Byłam kiedyś w związku gdzie chłop palił - 6 lat go za to ganiłam, zamiast zakończyć związek. Ja wiedziałam, że nie zaakceptuje osoby, która pali. On wiedział, że nigdy nie rzuci. Dodatkowo okazało
Sam nie wiem, może po prostu bardzo dobry kontakt. Czasem tak było, że dziewczyny wołały ją na wino, ale mówiła, ze ja jestem u niej i nie idzie/nie idziemy, żebyśmy razem spędzili jakieś chwile, ale to pojedyncze sytuacje. Mimo wszystko, na co dzień w niektórych momentach odczuwam jakoś wewnętrznie, że przez to, że widzą się dużo częściej niż ze mną, do tego jakaś wspólna grupa
Komentarz usunięty przez moderatora
Podsumowując: tak, masz kija w dupie.
Raz, odpuść już teraz. Jesteście z innej gliny ulepieni i nie ma co się łudzić, że któreś z was się zmieni. Na chwilę może coś się wygasi, by potem uderzyć ze zwielokrotnioną siłą. Podziały będą się pogłębiać i
Ja mam dobry kontakt z 2 ziomkami. Moge z nimi chlac, o---------c odpaly, zachowyac sie jak pies spuszczony ze smyczy. Ale nigdy nie beda wazniejszy od rozowej (aktualnie singiel). Tylko z drugiej strony z nimi widuje sie raz na kilka tygodni.
Co do palenia - jeśli to jest twoje "no go" to też szkoda czasu. Byłam kiedyś w związku gdzie chłop palił - 6 lat go za to ganiłam, zamiast zakończyć związek. Ja wiedziałam, że nie zaakceptuje osoby, która pali. On wiedział, że nigdy nie rzuci. Dodatkowo okazało
Sam nie wiem, może po prostu bardzo dobry kontakt. Czasem tak było, że dziewczyny wołały ją na wino, ale mówiła, ze ja jestem u niej i nie idzie/nie idziemy, żebyśmy razem spędzili jakieś chwile, ale to pojedyncze sytuacje. Mimo wszystko, na co dzień w niektórych momentach odczuwam jakoś wewnętrznie, że przez to, że widzą się dużo częściej niż ze mną, do tego jakaś wspólna grupa
@mirko_anonim: albo co? Przecież nie gadaja o wszystkim, bo op ma tabu i kompleksy i ona nie chce poruszać pewnych tematów żeby kruche ego