@mirko_anonim: To się bierze z tego, że kobieta po rozstaniu nie walczy o prawdę, tylko o narrację. I niestety - bardzo często tę narrację wygrywa. Dlaczego? Bo wie, że jeśli zagra emocjami, to wygra z logiką. I z reguły faceci nie biegają po ludziach i nie opowiadają co się działo w łóżku czy kto pierwszy przestał się starać - ale kobiety to robią. I nie dlatego, że są złe. Tylko
@mirko_anonim: nieprawda, ja z czystym sercem polecam mojego byłego - bardzo spoko chłopak, miły, ogarnięty i w ogóle. Zdecydowanie nadaje się do związku i złego słowa o nim powiedzieć nie mogę.
@mirko_anonim: Upraszczając, to bierze się to stąd, że:
1. nie ma społecznego przyzwolenia na to, by kobiety zachowywały się otwarcie agresywnie 2. kobiety są bardziej strachliwe od mężczyzn i boją się bezpośredniej konfrontacji z oponentem
A para musi którędyś ujść, więc uchodzi jamą ustną w formie plotek. Znam też wyjątki od tej reguły, ale są to komunikatywne, dorosłe osoby.
Od lutego odkąd zacząłem robić remont w domu na wsi przy lesie to przychodzi do mnie taki rudy kitku, ochrzciłem go Mruczuś. Nikt nie wie czyj to bo pytałem - ale chyba mnie bardzo polubił bo zaczyna pchać się domu, no ale ja zwierzęcia w domu nie będę trzymał, nawet jakbym kiedyś miał psa to będzie spał w budzie na dworzu i latał po podwórku :D
@mirko_anonim: ja słyszałem.
Kobiety postrzegają siebie jako wspaniałe, więc skoro one są wspaniałe a związek się rozpadł, to mogło to nastąpić tylko z winy partnera.
1. nie ma społecznego przyzwolenia na to, by kobiety zachowywały się otwarcie agresywnie
2. kobiety są bardziej strachliwe od mężczyzn i boją się bezpośredniej konfrontacji z oponentem
A para musi którędyś ujść, więc uchodzi jamą ustną w formie plotek.
Znam też wyjątki od tej reguły, ale są to komunikatywne, dorosłe osoby.